Hejka!
Cieszę się z pomyślnych wieści po wizytach w gabinecie. Ja przed piątkową wizytą miałam małego pietra, bo maluch był spokojny, twardniał mi brzuch i bolało mnie w boku w podbrzusiu. Ale pan doktor rozwiał moje wątpliwości po badaniu ginekologicznym i usg. Wszystko w jak najlepszym porządku, bóle podbrzucha to normalkaa, bo macica się rozrasta, wiązadła i te sprawy, twardnieć brzusio juz zaczyna powoli, to macica przygotowuje się do wypełnienia swojego ostatniego zadania, jeżeli twardnieje brzuch nie za często i nie towarzyszy temu ból to wszystko oki. Pan zbadał mnie i stwierdził szyjka macicy dłuuuuuga, twarda i zamknięta, więc tylko sie cieszyć.
A ze Małego nie czuć to wcale się nie dziwię, jak zobaczyłam co On wyprawia w swoim domku. Leżał na brzuchu z wypiętym kocim grzbietem i zarazem wypinał nam swoją dupcię , wszystkie łapki i nóżki podwinięte, głową przytulił się do żoładka i słuchał jak soki trawienne przerabiają maminy zjdzony obiadek. Co za upodobanie????Dziwny typ melomana, myśle że będzie fanem muzyki jazzowej,hi,hi! Posłuchaliśmy serduszka, bije jak dzwon

A no i pan doktor pokazała nam co ma między nóżkami. Jest pewne na 100%, ze to chłopak, widzieliśmy na własne oczy

Wyssysa ze mnie ile się da dlatego moje wyniki nie były najlepsze, ale to nic to się da!Pan powiedział, ze dzidzia ile potrzebuje tyle wyiągnie a ja uzzupełniam wszystkie minerałay,no to pa!