mika
Ja też nie wiem co napisać bo tak na prawdę w takiej sytuacji żadne słowa człowieka nie są w stanie podnieść na duchu, sama poryczałam się po Twoim poście :-( Życzę Tobie i mężowi dużo siły teraz i abyście się wzajemnie wspierali w tych trudnych chwilach :-(
Lori
Gratuluję wizyty
Judyś
Współczuję ból związany z nerkami jest czymś strasznym( wiem bo ciągle mam z piaskiem problemy, chociaż teraz nie zapeszając się uspokoiło ) właśnie mój lekarz bardzo się tego bał bo mówił, że jak mnie nery w ciąży złapią, że będę po ścianach z bólu chodzić tak, że kochana bardzo Ci współczuję a jeszcze dodatkowo ten stres.... bo na tak na prawdę człowiek nie wie od razu skąd się ból bierze jeśli zaczyna promieniować , tak ,że współczuję ale dobrze że to tylko nerka była a z dzidzią wszystko ok teraz wracaj teraz szybko do formy