WITAM.Ja jestem na świeżo po podobnej sytuacji,więc napiszę swoje zdanie,do szpitala tak łatwo jej nie przyjmą,musi mieć skierowanie,lub jeśli ma boleści,krwotok to na sor.Ja leżałam 4dni ze wskazaniem do zabiegu łyżeczkowania,ciąża obumarła,nie prawidłowa,ale badali mi bete i rosła niewiele,ale usłyszałam że dopóki rośnie nie mogą zrobić mi zabiegu,trzeba czekać na poronienie i we wtorek mieli mnie wypisac ale nagl beta spadła i miałam łyżeczkowanie.Teraz jest zaostrzone prawo antyaborcyjne i lekarze boją się ingerować,muszą czekać na spadanie bety lub naturalne poronienie.Wiem jak okropne jest to czekanie,usłyszałam w szpitalu od 4lekarzy że to ciąza nie prawidłowa ale nie mogą przyspieszyć,modliłam sie o spadek bety zeby mieć to za sobą no i spadła.