dzień doberek dziewczyny!
przyznam szczerze, że dopiero co zarejestrowałam się na tym forum a już się uzależniłam. wiedziałam, że jak się wciągnę w pisanie z Wami, to nic nie zrobię w domu. tak więc po śniadaniu umyłam kuchnię, łazienkę i odkurzyłam. teraz an spokojnie zasiadłam przed laptopem.
wiecie co... ostatnio mam chyba jakąś schizę. zasypiam z obawą, czy Bąbel rośnie zdrowo, budzę się tak samo z obawami. w zeszłym tygodniu przeszły mi mdłości, które miałam codziennie od 4 tc. chyba wolałabym je nadal mieć. zawsze to jakiś sygnał, że jest ok.
nie mogę się doczekać wizyty w przyszłym tygodniu, jednocześnie się boję. zawsze w życiu miałam pod górę. chyba psychika daje o sobie znać...
sorki za te smuty, ale może lepiej mi się teraz zrobi.