Po pierwsze i najważniejsze.
GRATULUJĘ WIZYT DZIEWCZYNY! PIĘKNE MALUSZKI!!
Ja też byłam wczoraj na USG. Z dzidziolkiem wszystko w porządku - rosnie, rozwija sie prawidłowo, ponownie zmierzona przeziorność w normie i kości nosowe obecne. Dzidziuś jednak nie chciał tym razem współpracować z panem doktorem, odwócił się plecami i tylko raz pomachał rączką. Nie wiedziałam więc buźki, ale kręgosłup za to znakomicie.
Są też gorsze wiadomości - mam źle umiejscowiony trofoblast - to jest takie coś z czego sie potem zrobi łożysko. Trofoblast jest na przedniej ścianie, blisko szyjki macicy i może sie z tego zrobić łożysko przodujące. Oczywiści poczytałam w internecie co to takie no sie troche przestraszyłam. lekarz mówi, że na razie sie nie martwimy - trzeba obserwować, ale jak sam powiedział na dzisiaj średnio to wygląda.
Czytam, że rozgorzała dyskusja na temat badań prenatalnych - jeśli dobrze pamiętam Asta nie chcesz robić USG genetycznego?
Ja chciałabym wszystkie dziewczyny zachęcic do robienia nieiwazyjnych badań prenatalnych - uważam, że są one bardzo potrzebne. Kiedys interesowałam sie tym tematem i sporo na ten temat czytałam. częśto badania prenatalne (w tym USG benetyczne i testy biochemiczne) mylnie kojarzą sie na z aborcją, a tak na prawde one moga pomóc zdiagnozować wcześnie chorobę naszego dziecko i wtedy bedziemy mogły utrzymać ciąże i właściwie pomóć maluszkowi.
Wklajam linki do bardzo fanych artykułów na temat badań prenatalnych> O jednym juz wczesniej wspominała, a nastepnych dwóch pojawiam sie doktor Dandel - ona jest kardiologiem, specjalistą on USG - bardzo wczesnie wykrywa wady serca u jeszcze nienarodzonych dzieci i stara sie im pomóc. Przeczytajcie!!
Pacjent w brzuchu, czyli badania i leczenie prenatalne
Badania prenatalne - dla kogo?
http://www.portalwiedzy.pan.pl/imag...cje/nauka/2007/03/N_307_03_Dangel_regular.pdf
A tu bardzo fajny artykuł o Virginii Apgar, która stworzyła skalę za pomoca której ocenia sie stan zdrowia każdego noworodka
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,8116621,Nikt_sie_przy_mnie_nie_udusi.html