Myślę sobie (to moja robocza teoria
), że komfort lub dyskomfort leżenia na plecach zależy od ułożenia dziecka. Franek i Anielka byli (Anielka dalej jest
) prawie całą ciążę główką w dół i plecami do mojego brzucha. Nie miałam nigdy problemu z leżeniem na plecach. Za to dostaję kopy w organy wewnętrzne, takie że mi świeczki w oczach stają :/
.