reklama

Wizyty u lekarza

ja już po lekarzu.
ciśnienie 126/84 czyli rośnie ale to pewnie dlatego ze mama przyjechała z wizyta. Mała główka w dół nadal, rytm serca bardzo dobry, 32 cm długości. Mocz wreszcie wyszedł dobrze, brak krwi czy białka.
Na ból pleców pani doktor rzekła że pewnie biodro przy rozciąganiu się miednicy jakoś krzywo 'wyskoczyło' dlatego tak boli z lewej, ale oczywiście nie ma pomysłu jak mi pomóc.

W niedziele widziałam się z dzieckiem kuzyna, a dziś okazało się ze mała ma prawdopodobnie ospę... pięknie.
 
reklama
dziewczyny gratuluje udanych wizyt.
sembo mnie mnie biodro napier..... ,że chodzić nie moge. mąż mi masuje, ale nie pomaga.
aaaa i nie tak łatwo się ospą zarazić więc spoko.
a poza tym chyba aniaczek od nas była chora w ciąży
 
Doczekałam się na to echo. Lekarz dziś nie dał za wygraną. Andrzej jest gwiazda wieczoru i wszyscy chyba oglądali jego pępowinę. Otóż moje dziecko bylo na tyle zdolne, że okręciło ją sobie trzykrotnie wokół jak się wiąże żyłkę wędkarską. Lekarz stwierdził że czegoś takiego nie widział jeszcze. Ale w sumie podobno nie ma się czym martwić na razie. Wszystko jest dobrze, mały waży już prawie 2 kg bez kilku gram. Dopóki ilość wód płodowych jest ok i nie ma skurczy to nie powinno się nic samo zacisnąć tym bardziej że siedzi już chyba na stałe główką w dół. Dopiero podczas porodu mogłoby się coś stać, ale w takim wypadku robi się cesarkę. Tak więc jutro chyba wreszcie wyjdę!!!Najwyższy czas bo jak zobaczyłam w lustrzej jak wyglądam to jakby mnie ktoś przeżuł ze 3 razy i wypluł.
 
lekarka powiedziała że to już prawie 32 tydzień więc już nic takiego strasznego ta ospa no ale zawsze jest strach. Jeszcze mama napędza psychozę.
co do biodra to jak poleżę dłużej to tak boli że wstać nie mogę więc żartów nie ma... próbowałam ciepłe okłady ale ***** dają ;/
 
Kitka ja cie jeszcze pomęczę odnośnie cc. W którym tyg. to ciąży będzie?

W 38:-)


Dziękuję kochaniutkie :-) Marta-dla mnie bajeczne imię:-):-) ja miałam być Martą ale mój śp. tatuś uparł się na Kamilę, więc stanęło na tym, że na drugie mam Marta;-)

Współczuję grzybków i bólu bioder... odnośnie bólu pachwin, mój ginek powiedział, że niestety nie da się z tym nic zrobić-taki urok ciąży ale ale:-)z rwą kulszową można walczyć-tylko niestety trzeba mieć kase;/ Otóż można skorzystać ze specjalistycznych masaży z tym, że muszą być spełnione 2 warunki. Po 1 musi być łóżko z dziurą na brzuch:-D po 2 personel musi być wykwalifikowany własnie w kierunku rwy kulszowej u ciężarnych. Masaże nie są tanie, a na nfz mogę się nie doczekać. Ginek mógłby załatwić mi te masaże (na nfz) u siebie w szpitalu w Kościerzynie ale z racji, że męża mam tylko na weekendy to nie miałabym jak tam dotrzeć (70km) także muszę zacisnąć ząbki;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry