reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

Jezyk ogólnie była nagonka na karmienie piersią ze nie karmiąc odbiera się dziecku cenne wartości mleka matki itp ja to raczej z tych co bez kija nie podchodz wiec mi tego wprost nikt nie powiedział :-P


Filipiamama Filip duży chłopak da rade ;-) chwila moment i zapomni :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Trzeba mieć tupet, żeby w ogóle wtrącać się w butami w cudze życie. :baffled: No podważyć tego, że mleko matki jest lepsze od mieszanki się nie da. Ale, żeby wyjeżdżać z tekstem, że dziecko będzie głupie, chore itd... :szok: MM też dobre, przecież to nie trucizna, więc jak ktoś się świadomie decyduje lub wyboru nie ma, to co tu dyskutować.

W każdej sytuacji niestety można się nasłuchać... Moja mama z tych czasów, co to mm było jedyną najlepszą opcją. Oj nasłuchałam się, że po co to karmię, tam już sama woda, dziecko tym się nie naje. Ugotuj jej kaszkę... A jak jej mówiłam, że niektóre mamy karmią dwójkę (starsze i noworodka) to się po głowie pukała, bo jej święta pani doktor (lekarz p.kontaktu) moją ciotkę za karmienie będąc w ciąży zrypała i KAZAŁA odstawić! :baffled: Ach
 
jezyk, nikt mi nigdy w twarz nie powiedział, że krzywdzę dziecko, ale na forach nie raz były komentarze, że cyc to jedyne słuszne rozwiązanie a mm to zło i wymysł szatana...

Filipiamama, ja się strasznie "bałam" tego uczucia karmienia, ale jak mi się Młoda dossała pierwszy raz, to mi się strasznie spodobało :-D Później poraniła mi sutki, ale nakładki dały radę i naprawdę lubiłam karmić, później przeżywałam że już nie mogę, ale jestem z tych osób, które doszukują się samych pozytywów i dzięki temu wybudowałam sobie mur argumentów przemawiających na korzyść szybszego przejścia na mm :-D

Ja zawsze miałam duże cycki, ale nigdy jędrne, moja mama i babcia też zwisy, cellulit rodzinny i rozstępy też :crazy:
 
Megami, to ja tak usłyszałam, jak poszłam stanik do karmienia kupować. Pani zauważyła, że w ciąży jestem, trochę się dziwowała, że tak wcześnie i pewna jestem rozmiaru, a jak jej powiedziałam, że ja na raz matka karmiąca i kobieta w ciąży, to kopara jej opadła. Nasłuchałam się, że za jej czasów, to tak nie można było, że to poronienie gotowe itd. A pani była chyba z 5 lat ode mnie starsza;)

Ach zapomniałam, a jak zaczęłam karmić jednym cyckiem, bo drugi się zepsuł, to dopiero się nasłuchałam, o tym jak to głodzę dziecko. Nie ważne opinie pediatrów, nie ważne siatki centylowe, normy itd. Ważne, że babcia męża by podała jednak kaszkę.
 
Ostatnia edycja:
Hexanka, sliczna ta Twoja biedronka :) Nie martwie sie na zas. Ja tez nuestety za duzo czytam I potem sie martwie, czy to any u mnie Nie wystapi, ale napewno wszystko bedzie dobrze :)
 
Wróciliśmy, wszystko jest ok :-D dzidzia ma 66 mm, obejrzeliśmy sobie dokładnie wszystkie części ciała, kość nosowa widoczna, przezierność 1,6 mm, jednym słowem wszystko gra więc na razie bez stresu :tak:
Następna wizyta 29 lipca.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry