reklama

wpadka kontrolowana ;-)

reklama
magdalenkakol pisze:
Tak niestety nie raz jest los bierze sprawy w swoje rece.Ja podobnie jak Ty Malaga nie moglam sie zdecydowac ze wzgledow finansowych.Bylismy swierzo upiwczonym malzenstwem .Ja stracilam prace maz zarabial 800 zl.I tu nagle 7 miesiec po slubie ja w ciazy szok.Byla i radosc i lzy czy damy rade.Dalismy i dziekujemy Bogu za to ze mamy corcie. :) :) :)

Pokażę Twoją wypowiedź mężowi ;) Żartuję, to i tak nic nie da..

monika3 pisze:
Główka do góry Malaga... ;)

Fasolka nawiedzi Was wczesniej niż się spodziewacie... ;) :)

I takiej wersji się bede trzymać ;D

Gdzieś tam mam nadzieję, głęboko schowaną - albo na poprawę sytuacji, albo na zmianę nastawienia męża, albo też na wpadeczkę ;)

 
malaga pisze:
magdalenkakol pisze:
Tak niestety nie raz jest los bierze sprawy w swoje rece.Ja podobnie jak Ty Malaga nie moglam sie zdecydowac ze wzgledow finansowych.Bylismy swierzo upiwczonym malzenstwem .Ja stracilam prace maz zarabial 800 zl.I tu nagle 7 miesiec po slubie ja w ciazy szok.Byla i radosc i lzy czy damy rade.Dalismy i dziekujemy Bogu za to ze mamy corcie. :) :) :)

Pokażę Twoją wypowiedź mężowi ;) Żartuję, to i tak nic nie da..


Malagus jak chcesz to mu to pokaz.Zeby tylko pomoglo. ;) ;)
 
Ilinkoteraz to ja na nic nie narzekam .ja co prawda nie pracuje ale maz calkiem nie zle zarabia.A stranka odlozylam na czerwie.No chyba ze znowu instynkt bedzie silniejszy i dalwej beda .Wiem jedno gumka bedzie tylko w dni plodne.I moze uda sie zaliczyc wpadeczke.tak mialam z corcia 7 lat temu. ;) ;) ;) ;) ;) ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry