reklama

wpadka kontrolowana ;-)

Agutek pisze:
No i tylko sprobuj zaprzepascic te nadchodzace dni plodne ;) Odnajde cie i ci tylek spiore :P

Ojjj...Agutku...dni płodnych chyba nie było...i teraz tez nie ma ??? ::) Jakiś taki dziwny mam ten cykl...bez śluziku płodnego...bez skoku tempki a dziś już 14dc...
Widocznie mój organizm "coś" wyczuł... ::) ;)
 
reklama
Monika! Agutek ma rację jak przestałam mówićo dziecku mój mąż sam się w końcu zaczął wypytywać kiedy najlepiej próbować i w ogóle. W pewnym momencie miałam wrażenie że chce nawet bardziej niż ja i wtedy sięudało. Powodzenia
 
Elżbietko, nie wiem jak długo się staracie ale jestem pewna że i na was przyjdzie kolej. przeważnie tak jest że upragniona ciąża przychodzi w jak najmniej oczekiwanym momencie. ze mną też tak było... badania , leczenie temperatury kochanie co do godziny, straszne żyć mi się nie chciało, i tak osiem lat aż poszliśmy na kurs dla rodziców adopcyjnych tak się tym zajęłam ze zapomniałam o tym że sama mogę zajść i wtedy stało się nie wiadomo kiedy i jak .....no to podsyłam fluidki :laugh: :laugh: :laugh: ;) ;)
 
cześć anusia79 pozdrawiam

Elżbietko aż dwa lata, wiem jak to jest w takiej sytuacji każdy dzien wydaje się stracony ...no ale głowa do góry :laugh:kiedyś musia zaświecić słońce a cierpliwość musi być nagrodzona ......dzidziusiem :D :D :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry