Witam mamusie i przyszle mamusie!
Postanowilam sie zapisac do Was na liste. Bylam juz na babyboom w Czerwcoweczkach 2007 niestety moje szczescie skonczylo sie w 8 tygodniu ciazy-brak zarodka

Mialam lyzeczkowanie w Irlandii i wracalam jeszcze do szpitala 2 razy z ogromnymi bolami skorczowymi przez kilka tyg po tym.
mam wielka nadzieje ze nic mi nie zepsuli bo powiedzieli ze byly jakies komplikacje przy zabiegu, ale nie wyjasnili dokladnie o co chodzilo.W kazdym razie lekarze w Polsce powiedzieli po usg ze wszystko wyglada OK, ale wszystko wlasciwie sie wyjasni jak bede znow w ciazy.
W kazdym razie juz sie po tym wszystkim pozbieralam troche ,bralam 3 miesiace tabletki anty na wyregulowanie cyklow i teraz jest juz drugi cykl jak nie biore.Zaczelam starania w tym miesiacu i odliczam niecierpliwie dni do testu...niby powinnam zrobic 28go (dzien spodziewanego okresu) ale chyba nie wytrzymam i zrobie wczesniej. I tak bardziej sie tu oplaca kupic test w dwupaku wiec jeden zrobie troszke wczeniej

Wpisuje sie do tematu wpadki jako ze aranzuje teraz ta wlasnie wpadke. Wiem ze moj kotek bardzo mnie kocha i bedziemy razem na zawsze (nie jestesmy po slubie ale juz 6 lat razem) Jest on jednak takim typem , ktory nigdy nie powie OK chce dzidzie, zacznijmy starania. Za kazdym razem jak probuje z nim rozmawiac o dzidzi mowi zebysmy jeszcze poczekali, ale tak naprawde wyjawil mi ostatnio ze sekret tkwi w tym ze on niechce czuc tej presji 'teraz robimy dzidzie' i chce byc zaskoczony raczej. Takze nie czuje sie z tym zle ze aranzuje wpadke bo wiem ze bedzie sie cieszyl...
Oh rozpisalam sie troche...to wszystko dlatego ze moje wszystkie psiapsioly sa w Polsce i tak zadko mam okazje sobie pogadac o tych wielkich emocjach ktore teraz mam w sobie apropos dzidziusiowych planow
