reklama

wpadka kontrolowana ;-)

reklama
LANA pisze:
Mnie również męczą strasznie i stresują te ciągłe oczekiwania na @ TAKA LOTERIA PRZYJDZIE NIE PRZYJDZIE, NIBY AŻ TAK STRASZNIE O TYM NIE MYŚLE -PRZYNAJMNIEJ SIĘ STARAM  ::) :(-ale najgorszy jest ten czas kiedy właśnie zbliża sie termin spodziewanej @-poprostu koszmar >:(Próbuje się wyluzować bo to chyba jedyna i najlepsza metoda i nie nastwawiam się ,że może zaszłam stwiedziłam ,że lepiej podchodzić do tego na luzie będzie co ma być.Wkońcu staramy sie z mężusiem 8 miesięcy i zdązyłam się przez ten czas przyzwyczaić ,że co miesiąc mnie zalewa fala wstręciuchy  ::)

O, Lana - jak ja Cię dobrze rozumiem ::) Tylko, że my się nie staramy :( To byłaby wpadka.. A jeśli nie teraz, to trzeba będzie czekać, aż znowu coś się zdarzy, albo mój mąż uzna, że nastał dobry moment na dzidziusia :( Tak strasznie chciałabym już wiedzieć ::) Tak na 100 % ::)
 
Oj Malaga jakie bidulki jesteśmy straszne, tak sobie wrednie los z nami igra-fuj!!!!! >:( ja też chcę już wiedzieć kiedy wkońcu będe nosić w brzuszku maluszka :)-ale to chyba wszystko jakoś tak jest od górnie zaplanowane i napewno na Nas wszystkie przyjdzie pora na jedne wcześniej -mam nadzieje że to my, a na drugie troszkę pużniej -taka kolejka jak zaczasów PRL-u hi hi hi ;D :D :laugh:
 
Wiesz, Lana - ja na 99 % jestem pewna, że nie jestem w ciąży ::) Ale ten 1 procent niepewności zostaje i mnie dobija :(

Dzisiaj na zajęciach oglądaliśmy film "Cud miłości" - od poczęcia do chwili narodzin dzidziusia :D Coś pięknego :D Oglądałam już nieraz takie filmy, ale teraz, zwłaszcza teraz - wywarło to na mnie ogromne wrażenie... Zwłaszcza, kiedy pokazali, jak wykształca się i zaczyna bić serduszko, jak kształtują się rączki, nóżki...
 
no to musze sie teraz przyzwyczaic do malaga ;)

malaga pisze:
Dzisiaj na zajęciach oglądaliśmy film "Cud miłości" - od poczęcia do chwili narodzin dzidziusia :D Coś pięknego :D Oglądałam już nieraz takie filmy, ale teraz, zwłaszcza teraz - wywarło to na mnie ogromne wrażenie... Zwłaszcza, kiedy pokazali, jak wykształca się i zaczyna bić serduszko, jak kształtują się rączki, nóżki...
oj na pewno niedlugo rowniez i w nas bedzie powstawac nowe maluskie serduszko, raczki, nozki, itp.
cierpliwosci kochane, wierze ciagle, ze musi ona zostac wynagrodzona bo gdziez by byla sprawiedliwosc?

ja sobie dalej odliczam, zostalo 7 miesiecy do staran, a ja dalej raz mam wielkie cisnienie i nie moge zniesc kolejnych ciaz kolezanek, a raz obawy czy oby na pewno jestem gotowa... ach, mam nadzieje, ze juz wiecej nie stchorze.
mam prosbe, nawkladajcie mi troche ze nie mam tak nigdy przenigdy myslec!!! przekonajcie, ze jestem gotowa, bo przeciez jestem i wiem o tym, tylko tak glupio zrzedze  >:( chyba potrzebuje od was porzadnego opieprzu :D
 
:laugh:
Agutek i bardzo dobrze, że masz wątpliwości :) Ja trochę boję się ludzi, którzy mówią, że coś tam u nich jest na 100% - wiedza, miłość, pewność. Jesteśmy ludźmi i dlatego zawsze jest troszkę niepewności, wątpliwości - to chyba zdrowe ;)
A teraz opieprz: A ILE TY CHCESZ CZEKAĆ??? MŁODSZA SIĘ NIE ROBISZ!!! DUŻA, MĄDRA, ROBOTNA I USTAWIONA ŻYCIOWO - TYLKO DZIECIACZKA BRAKUJE!!!!

I co? Lepiej? Hihihihihi... Nigdy tego nie robiłam, chyba jestem mało wiarygodna ;) Ale bym się wkurzyła, gdyby mi ktoś tak na poważnie powiedział... ::)
 
reklama
Agutek - im jesteśmy starsi, tym nasze gamety są mniej "wartościowe" i tyczy się to zarówno mężczyzn jak i kobiet ;)
Kolejny argument ;D
Na mojego męża (33 lata) nie działa ::)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry