Witajcie

Ja tez już wstałam mimo, ze położylismy sie dosc poxno. Byliśmy na wsi..troszkę malowalismy(tzn..mąż malował..a ja byłam w lasku koło domu na grzybach-pierwszy raz

Przynioslam mnóstwo grzybów..-okazłao sie-trujaków-kompletnie sie na tym nie znam i nigdy do lasów nie właze, bo boję sie kleszczy-no, ale nie tym razem

Poxniej byłam z mamą i babcią..no i jak mnie oinstruowały które mam zbierac..to przynioslam dwa wielkie kosze grzybków

i dziś będzie sosik grzybowy u mnie

Mąz jeszcze spi..a ja przy komp...i sączę już kawkę

Jeśli chodzi o Twoje wątpliwosci Agutek...-mam taaak samo!!!! My już rozpoczeliśmy starania...i bardzo pragne dziecka...ale wczoraj lezałam i marudziłam, ze bede gruba..ze jestem chyba za młoda...itp....(i też nie wiem skąd te głupoty mi do głowy wczoraj przyszły

- moze grzybka halucynka zjadlam??? :

-Wiec Agutek..chyba w pelni swiadomymi i pewnymi ..rodzicami będziemy wówczas jak poczujemy rozwijajace sie w nas życie..-tak mysle :
