Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
My wczoraj spróbowaliśmy soczku jabłkowo-marchwiowego i najpierw Kuba się krzywił i nie chciał, więc spróbowałam pół godz.później i najpierw trochę marudził, a potem wypił cały (60 ml) . Zobaczymy, czy dzisiaj wypije. Kaszka z malinami dalej smakuje, ale niestety Kubuś troszkę miał problemy ze zrobieniem kupki. Dzisiaj zrobiłam mu kleik kukurydziany na mleku, dodałam trochę banana i nawet smakowało . A nie wiecie dlaczego nie ma żadnej kaszki kukurydzianej już z mlekiem, żeby można było dodać tylko wody - takie są wygodniejsze w przygotowaniu !???
wiecie co wyczytałam apropos kaszek, czy rano czy wieczorem?
cyt. z książki "Uśnij wreszcie": Wiadomo, że niektóre pokarmy mają właściwości stymulujące, inne natomiast - uspokajające. I tak na przykład proteiny (mięso) wywołują pobudzenie, zaś węglowodany (makaron, kasze) ułatwiają zasypianie. Dlatego dzieciom podajemy zwykle proteiny w południe, a węglowodany wieczorem.
Magdaleona a ja wczoraj przydybałam męża jak dawał Polce czekoladkę (!!!) do polizania eh, ci faceci ;D ;D ;D Zuzia1 spróbuj rozcieńczać soczek, lepiej jak się nasze dzieciaki przyzwyczają do rozcieńczonego, bo to przecież cukier i będzie szkodził na ząbki (jak takowe się pojawią ) - chyba że Kuba pije samą wodę, u nas niestety Pola nie lubi...
Papajka - oczywiście rozcieńczamy soczki. Niestety na drugi dzień mały już soczku nie pił. Wczoraj dawałam mu jabłkowy (bo już przed urlopem pił) i też nie chciał. Przed wczoraj próbowaliśmy mu dać brzoskwinię ze słoiczka, ale też nie smakowało (za to mnie bardzo ;D). Wczoraj poszłam w stronę warzyw (dynia z ziemniaczkami Hippa - dostaliśmy w pakiecie reklamowym dzień wcześniej) i Kubuś zjadł pół słoiczka !!! .
Po południu próbowałam dać małemu butlę z Bebilonem i niestety znowu klapa... Potem próbowałam przez sen, ale miał taki odlot, że zupełnie nie chciał ssać. Nie wiem, co on będzie pił, jak wrócę do pracy . A czasu coraz mniej :.
Zuzia1 ja naprawdę miałam to samo!!!!!!! ode mnie nie chciała jeść z butelki,-odwracała główkę i płakała i ja po kwadransie "wymiękałam" :-[ i to tydzień przed powrotem!!! Spróbuj koniecznie "zmianę otoczenia" i niech karmi Tata, a potem bądź konsekwentna i w domku też tego nie zmieniaj, ja początkowo ściągałam pokarm i stopniowo rezygnowałam z karmień dziennych (u mnie w pracy nie ma mozliwości żeby sciągać pokarm-niestety) :-[ a może chodź na karmienie do Babci ??? - to też jest wyjście
a z soczkiem to wczoraj opatentowaliśmy, że pije ale z butelki nuka z lateksowym smoczkiem (takim żółtym) i to odwróconym ;D ;D ;D ;D ;D tj, dziurka na dół a mleczko tylko avent 8) a wcześniej męczyliśmy się nawet łyżeczką ??? chyba chodzi o to że jest "kumiasta" i wie że soczek z cycusia nie leci - bo avent technikę ssania ma najbardziej zbliżoną do naturalnej no i w nocy karmi mama ;D ;D ;D
Zuzia1 i jescze jedno, dlaczego Bebilon ??? to nie jest mleczko tylko preparat mlekozastępczy, jeśli nie masz wyraźnych wskazań (typu alergia-stwierdzona!!!) spróbuj normalne mleczko tylko np. HA-delikatniejsze. My też mamy bebilon-ale nie dawaliśmy Małej- tak na wszelki wypadek-jak ew. wyjdzie jakaś alergia, żeby niebiegać po receptę ale próbowaliśmy też nan- i lipa toleruje tylko bebiko ;D ;D ;D