Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Olo ma fochy na gotowane jedzenie. Ziemniaczki są beee... Zje trzy łyżeczki i koniec. Kawałeczki juz jada, ale muszę go oszukiwać i do słoiczka dodawać misiowego ogródka żeby było niby mniej to nawet ładnie zjada. Ale wiecie co? Mamy problem z jedzeniem "do rączki" Nigdy do niczego Olka nie zmuszałam i nie dawałam na siłę. U niego wszystko co do rączki to do buzi i myślałam, że z jedzeniem będzie to samo a tu nie! Olo bezbłędnie wyczuje co jest do jedzenia i nie dość że wyrzuca to jeszcze wymiotuje, mimo, że do ust nawet nie wziął! W niedzielę stanął przy mnie jak jadłam śniadanie - chlebek z szynką. Położyłam na swoim ręku kawałeczek malutki szynki, on wziął, natychmiast wyrzucił z miną "to jest obrzydliwe!" i zwymiotował mi część śniadania w postaci kaszki z mlekiem. Wczoraj domagał się do zabawy nakrętki od słoiczka z deserkiem. Mama nie zdążyła umyć i był na nim trochę deserku. Olo wziął do ręki, zaraz wyrzucił i znów odruch wymiotny.
ale zeby taki cwaniaczek byl hmmmm....inteligentna bestia,nie da sie oszukac.No i,przeciez nic mu na sile nie podsuwasz.Sam lapki wyciaga....