reklama

Wprowadzamy nowe pokarmy

reklama
jak michal byl maly i mial okropna wysypke to odstawilismy mu prodyukty mleczne zeby sprawdzic czy to nie skaza bialkowa; bylismy akurat u tesciow; wytlumaczylam im co i jak - tesciowa to zlota kobieta i nic bez mojej zgody nie zrobi ale tesciu ... to juz inny gatunek czlowieka ... ja patrze a on przy sniadaniu kanapke mu maslem na centymetr smaruje ... od razu ja zabralam i tlumacze po raz enty ze maly nie moze WCALE a on na to ze przeciez suchego chleba jesc nie bedzie ... wtedy sie wkurzylam na maksa i powiedzialam ze jak jeszcze raz zdrobi cos wbrew mojej wolo to juz nigdy do nich nie przyjedziemy a wnuka co najwyzej na zdjeciach bedzie ogladac ... pomoglo :)

a moja mam to tez ma swoje zlote rady ale szanuje moje zdanie i wbrew mi nic nie zrobi :)

dziewczyny zycze powodzenia z tesciami i rodzicami :)
 
Właśnie tak jest! Trochę mi niezręcznie upominac teściową bo już wiele razy jej mówiłam co i jak a ona dalej swoje. Sęk w tym że obie babcie na zmianę opiekują się Antosiem jak jestem w pracy, z moja mama nie mam problemów, sama wszytsko czyta, szuka i mi podpowiada. Delikatna sprawa, boję się że jak ją upomnę to może nie będzie chciała się opiekować małym a moja mama nie może nim się zająć przez cały tydzień. Poza tym mieszkamy w małej miejscowości i znalezienie dobrej opiekunki do dziecka graniczy z cudem.



 
Hehe - skads to znam. Cale szczescie, ze moja tesciowa mieszka daleko, ale jak przyjezdza to tez opiekuje sie Vika. Ostatnio np. mowie jej, ze mleko robi sie tak: Wlewamy 180 wody i wsypujemy 6 lyzeczek proszku. A ona ciagle swoje - wlewa 150 wody na 6 lyzek i mowi - no przeciez teraz powstalo 180ml :wściekła/y: Mowilam jej to 3 razy. Wkurzyla mnie i poddalam sie :zawstydzona/y:
 
Dziewczyny, jak wam jest niezręcznie upomnieć teściową, to proponuję, żeby to mąż z nią porozmawiał. W końcu to jego matka i będzie mu łatwiej zwrócić jej uwagę.
 
Co racja, to racja. Jak sobie pomyślę, że moja teściowa miałaby mi się zajmować dzieckiem:dry: , to już wolałabym znależć nianię:tak: ;-) .
 
reklama
Hehe :-D
Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze moja tesciowka idzie w przyszlym roku na emeryture i boje sie, ze postanowi przyjechac na stale do Wawy, albo przynajmniej czesto nas odwiedzac, aby "pomoc" :wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry