KArolkaz- slowo
przemadrzala ma zdecydowanie wydzwiek negatywny, wiec jest obrazaniem. Tak samo jak
jad w postach, itp. To, ze na koniec postu zyczylas mi
wesolych swiat nie ma nic do rzeczy. Czy gdybym wyzwala kogos od najgorszych a potem napisala
"Wesolych Swiat", to znaczy ze moja wypowiedz jest ok ??? Szczerze mowiac, to wlasnie w twoich postach skierowanych do mnie jest bardzo niemily ton, predzej w nich ten jad mozna znalezc, niz w moich.
Ja faktycznie lubie dyskutowac, dzielic wlos na czworo i jeszcze ogladac go przez lupe. Wiele razy takie podejscie do zycia przynioslo korzysc mi, mojej rodzinie i znajomym. Kiedy lekarz stwierdzil ze moja Ola po prostu poci sie za uszami i zbagatelizowal ranki, ktore tam sie zaczely tworzyc, to moja nieufnosc do tej diagnozy skierowala mnie z probkami do laboratorium gdzie okazalo sie, ze to rany saczace zakazone gronkowcem. Dopiero antybiotyk pomogl. Mojemu tacie po zmiazdzeniu nogi wlozono ja w gips, na polecenie lekarza, dobrze, ze na wlasne zyczenie ten gips z nogi zdjal, bo tylko dzieki temu udalo sie ja uratowac (juz sie zaczynaly niezle krwiaki i skrzepy tworzyc, bo noga puchla w gipsie). Mojej siostrze lekarz chcial usunac znaczna czesc szyjki macicy. Znalazlam jej innego lekarza, ktory stwierdzil, ze takie leczenie to bzdura i obylo sie bez zabiegu a siostra teraz jest zupelnie zdrowa. Przyklady moge mnozyc. Nie wierze lekarzom bezkrytycznie, kazda diagnoze konsultuje z kilkoma innymi oraz sama szukam informacji.
To ze podwazam czyjes wypowiedzi nie jest obrazaniem nikogo.
Nie przechwalalam sie ze super znam sie na medycynie bo tak nie jest. Po pierwsze to ty uzylas argumentu z zakresu medycyny, i na dodatek podalas bledne informacje. Pokazalam tylko, ze twoje informacje sa bledne (wiec nie moga sluzyc za zaden argument), a zeby nikt sie nie domyslal, skad ja mam informacje, podalam ich zrodlo (akurat zbiegiem okolicznosci na ten temat troche wiedzialam).
Nie ma nic zlego w tym ze ktos dyskutuje. Nie ma tez nic zlego w tym, ze ktos slepo wierzy autorytetom. Ale nie wolno sie nawzajem obrazac. A ty to Karolko uczynilas. Swoja droga, gdzie ten jad w moich postach???
Forum moim zdaniem jest po to, zeby prezentowac rozne punkty widzenia i rozne wiadomosci, ktore mamy. Po to, zebysmy coraz wiecej wiedzialy. Bo przeciez nie chodzi tylko o to zeby sobie kadzic. Czy np. watek "Wprowadzanie nowych pokarmow" zostal utworzony po to tylko zebysmy licytowaly sie tym co nasze dzieci zjadly ? czy raczej po to zeby sobie doradzac?
Ale najbardziej zaskoczyla mnie reakcja dziewczyn na twojego posta Karolko. Bo nie bylo zadnej. 



Czyli jak ja napisze, ze dziwi mnie sadzanie dziecka przy nozu, to juz sie wielkie larum podnosi i wszystkie sa oburzone. Ale jak ktos mnie wyzywa od przemadrzalych, kipiacych jadem, niesegregujacych smieci (sic!) czy jakich tam jeszcze to juz jest ok???

Czegos tu nie rozumiem.
Azik cos wiedziala i doradzala- zaraz zostala zakrzyczana (bo niby jakis mentorski ton miala ??? ), Ivka 76 dobre rady dawala, zreszta konsultowane ze specjalistami (i poparte szeroka literatura), tez niedobra byla, ja podwazam dziwne stwierdzenia jakis lekarzy albo tego co czasem z lekkomyslnosci robimy i juz obrazone sie znajduja...
To moze najlepiej sluchajmy sie reklam i zapewniajmy sie nawzajem jakie to jestesmy cudowne, piekne i madre?
Na koniec pragne podkreslic, ze bardzo cie KArolko lubie, tak jak wszystkie dziewczyny i gdyby nie to, ze juz po swietach to zyczylabym wam wszystkim Wesolych Swiat.
