reklama

Wracamy do formy :)

Rany ja mam tak samo - ciągle bym coś jadła. Chociaż dziś ścisła dieta, wczoraj coś zjadłam i Krzyś szalał od 2 do 7 rano:/ Przepraszałam go pół nocy :/ Dobrze że miałam zamrożony pokarm to mu podałam a z piersi ściągnęłam i wylałam. A wszystko chyba przez dżem truskawkowy.
Wiolcia no na pewno mu tym dzemem nie pomogłaś;)
ja to takie dzemy sliwkowe i truskawkowe zajadalam w ciazy na teraz zostawilam sobie z cukinii-jedyny chyba póki co dozwolony. Mi położna to nawet miód odradzała w obecnej dobie szalejącej alergii.
Ja tez mam fest apetyt-jak siąde to min 3 kanapki zjadam.
Cos chyba tez zjadłam bo Ala mi kupki z hukiem robi-moze to po surowym jabłku??
 
reklama
bodzinka i wiolcia pytalam specjalnie poloznej czy moge juz pas zakladac. i wlasnie zakupilam body z pasem zebys ie lepiej trzymalo. polozna powiedziala ze juz moge zakladac al e po kilka godzin dziennie z przerwami i zeby narazie nie spac w nim. a cwicze glownie nogi tj. uda, brzuch tylko troszke no i rece i cw na krazenie. ja musze trzymac jeszcze diete cukrzycowa nie mam paskow musze kupic i zmierzyc poziom sobie cyz mi nie zostala ale mam nadzieje ze nie. ostatnio co prawda dwa dni pedzlowalam trufle i michalki :P ale jasiek dostal wysypki i sie juz powstrzymuje teraz a n tapecie jedyne slodkosci to jogurt gratka i herbatniki ktore polozna mowila ze przy karmieniu moge wcinac. bodzinka mnie tez wisi skora i zakrywa blizne ale juz zauwazylam ze sie brzuchol podnosi i wciagam i powoli powoli odslania ja wiec spokojnie damy rade i sie nasz wyglad poprawi zobaczysz :)
wklejam wam linka jaki pas kupilam:
GORSET BODY WYSZCZUPLAJACE Z REGULACJĄ UCISKU XXL (1347400936) - Aukcje internetowe Allegro

a wczoraj bylismy z jaskiem na zakupach i wazylam sie w sklepie :) i z butami i w ubraniu waze 76 kg :D kurcze to chyba od karmienia cycem tak leci masakra juz mam 12 kg na minusie po porodzie dechy totalne mam ... wiolcia to dazymy razem do doskonalosci :) do upragnionej wagi :)mam nadzieje ze sie szybko nam uda !

yvona mi odradzali surowe jablka. powiedzieli ze najlepiej to ugotowane z kompotu i wlasnie nei soki tylko takie kompociki. ja np mam wzdecia straszne po jablkach to juz sobie nawety nie chce wyobrazac co to by z jaskiem sie dzialo bbbrrr :)
 
Ostatnia edycja:
Ja wczoraj cała w nerwach wyciągnęłam przedciążowe spodnie i przymierzyłam. Wlazłam! I nawet jakby trochę luzu zostało, więc żadnych specjalnych diet, pasów, gorsetów nie planuję... na razie zdam się na Matkę Naturę i produkcję mleka. Po pierwszej ciąży to wystarczyło :)
 
no ja niby tez na diecie, ale codziennie jem tarta marchew z jabłkiem, ostatnio tez suszone sliwki... małej nic nie jest...moze dlatego, ze podaje jej kropelki Bobotic i BioGaia...
 
Hejcz - zazdroszczę. Ja też dzisiaj wygrzebałam dżinsy przedciążowe, ale jeszcze mam w pupie za dużo, żeby je dopiąć. Ale waga leci szybko - dzisiaj (tydzień po porodzie) ważę już 52,5, czyli do wagi sprzed ciąży brakuje 5,5.
Za to brzuch jakoś szybko wraca do normy. Ciągle jest miękki i z wielką krechą, ale za to płaściutki.
 
Misiiss mam właśnie taki pas wyszczuplający, dziś go założyłam i zdjęłam po 5 minutach bo tak mnie zaczęło cos w brzuchu boleć:baffled: A potem jeszcze długo mi coś tak pulsowało więc ja się chyba do tych pasów jeszcze nie nadaję:-( O bólu rany nie wspomnę...

wogóle to boję sie, że macica mi się nie obkurcza. Ja mam nadal ponad 100 w pasie (przed ciąża było 70) a w szpitalu mieli problem właśnie z tym że moja macica się nie obkurczała i dostałam nawet oksytocyne. Wy wszystkie piszecie jak wam ie brzuch wchłania a u mnie dramat:no: Spadł lekko po powrocie ze szpitala jak odpuchłam i stoi dalej w miejscu... czy to normalne po cc?? JA już wiruje czy mam się czym martwić??:cool2:
 
Ostatnia edycja:
Misiiss mam właśnie taki pas wyszczuplający, dziś go założyłam i zdjęłam po 5 minutach bo tak mnie zaczęło cos w brzuchu boleć:baffled: A potem jeszcze długo mi coś tak pulsowało więc ja się chyba do tych pasów jeszcze nie nadaję:-( O bólu rany nie wspomnę...

wogóle to boję sie, że macica mi się nie obkurcza. Ja mam nadal ponad 100 w pasie (przed ciąża było 70) a w szpitalu mieli problem właśnie z tym że moja macica się nie obkurczała i dostałam nawet oksytocyne. Wy wszystkie piszecie jak wam ie brzuch wchłania a u mnie dramat:no: Spadł lekko po powrocie ze szpitala jak odpuchłam i stoi dalej w miejscu... czy to normalne po cc?? JA już wiruje czy mam się czym martwić??:cool2:

Nie znam się na tym jak jest po CC, ale to co piszesz jest niepokojące, zwłaszcza że Krzyś ma już miesiąc. Jeśli tak Cie to niepokoi to wybierz się do ginekologa po poradę, ja bym tak zrobiła. Trzymam kciuki żeby wszystko było ok.
 
ja tez bym poszła na kontrole... byłam w srode po zaswiadczenie do becikowego i okazało sie, ze mam infekcje, macica sie z tego powodu nie obkurcza - dostałam augmentin i czuje lekki skurcze macicy wiec pewnie ruszyła....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry