reklama

Wracamy do formy :)

Antylopka Ty to jestes "przypadek" na skale światową...:)
czy Tobie coś kiedyś trudno przyszło??? hihihi
no ostatni rok byl trudny, bo sie przeprowadzalismy z pl do fr, ja w ciazy bylam 2 miesiace sama tutaj. no a w sierpniu polecialam do pl na slub i niestety mialam tez pogrzeb taty. zaczely sie wtedy przejsciowe problemy z ciaza i moim powrotem, bo potrzebowalam zaswiadczenie, ze moge leciec. ja sie starac dostrzegac dobre strony, moj tata taki byl i teraz chyba jeszcze bardziej powielam to jego podejscie.
 
reklama
No właśnie Antylopka w tym chyba tkwi cała prawda żeby mieć dobre podejście.
A co do rehabilitacji tych okolic to sobie tego jakoś nie wyobrażam:-)
 
ja dzis zwazylam sie - mam wage sprzed ciazy yeah, ale jeszcze 9 chce zrzucic, by 70 wazyc.
a slodkie tez wcinam codziennie - ciastka glownie yhyyyy ale co poradze no cos mi sie nalezy hihihih
 
Antylopka - a na czym polegała ta rehabilitacja? Ja dostałam tylko od gina zalecenie, żeby ćwiczyć Kegla. Polecił mi zakup "kulek gejszy", ale jakoś się do tego nie mogę przekonać. Używała któraś z Was tego wynalazku?
 
To takie "dowcipne" kuleczki. Jak się chodzi z nimi w środku, to ćwiczą się mięśnie Kegla. Można też używać do celów czysto erotycznych. Zastanawiam się, czy je sobie kupić. Nie chciałabym mieć za parę lat problemów z nietrzymaniem moczu.

No to chyba lepiej kupić niż później siusiać w majtusie :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry