cwietka
Fanka BB :)
Ja nawet nie próbuję myśleć o odstawieniu słodyczy. I tak przez durnowatą skazę białkową mam zakaz jedzenia wielu pyszności (na przykład tych krówek, które na mnie łypią ze stołu w salonie), ale codzienna porcja słodkości musi być. Dzisiaj wtorek, a ja już marzę o cieście, które zrobię w sobotę...


. Ćwicząc na nim szybko chudłam, tylko, że moje treningi z nim to było minimum 50 minut intensywnego dreptania, jak to się mówi, aż na pysk się pada
. Uwielbiam taki właśnie wysiłek. Zastanawiam się, czy takie ćwiczenie nie odbije się na ilości i jakości mleka
. Po pierwszych 30 minutach(mniej więcej) organizm przecież będzie pobierał energię z zapasów(czyli moje dupsko
) czy wtedy będzie z czego jeszcze naprodukować mleczka???