co do majtek (miałam takie siateczkowe), to nie miałam pojęcia że nie można ich zakładać, więc na obchodzie oczywiście dostałam opiernicz ;-) ale i tak je nosiłam przez cały pobyt w szpitalu - ściągałam przed obchodem, nie ukrywając że je noszę - mówiłam nawet że znów założę, gdy tylko wyjdą za drzwi
dzięki temu miałam non stop kazania na temat bakterii itd. ;-)
odnośnie dzieciowych pielęgniarek miałam takie same odczucia jak Yvette. szybko przestałam je o cokolwiek pytać - dla własnego zdrowia psychicznego ;-) ale kąpiel pod kranem odebrałam trochę inaczej - dotarło do mnie że dziecko nie jest aż tak delikatne jak mi się wydaje i nabrałam odwagi w kontaktach z nim :-) ale to może dlatego, że nie widziałam jak go kąpią, tylko słyszałam relację M.
dzięki temu miałam non stop kazania na temat bakterii itd. ;-)odnośnie dzieciowych pielęgniarek miałam takie same odczucia jak Yvette. szybko przestałam je o cokolwiek pytać - dla własnego zdrowia psychicznego ;-) ale kąpiel pod kranem odebrałam trochę inaczej - dotarło do mnie że dziecko nie jest aż tak delikatne jak mi się wydaje i nabrałam odwagi w kontaktach z nim :-) ale to może dlatego, że nie widziałam jak go kąpią, tylko słyszałam relację M.

poprostu szok jak to usłyszałam!!! Az zapomniałm przec i wogóle strasznie mnie wybiła z "rytmu"...A pielegniarki na oddziele to poprostu totalna porażka... nic mi nie pokazali, niczego nie nauczyli, nie wiedziałam jak przystawić dziecko do piersi, córcia plakała a ja razem z nią...raz dziennie zawoziłam Julke żeby mi ja dokarmili, nic sie nie pytali poprostu zabierali dziecko i oddawali nakarmione
troche mnie to zdziwilo bo ani sie nie pytali jak karmie, ani dlaczego uwazam ze powinni je dokarmić... Dopiero w dzień gdy miałm wyjsć ze szpitala rano zaniosłam Julke na dokarmiene, a tak mnie piersi bolały, mialam wielkie, nabrzmiałe, okropnie bolące piersi i ta jedna pielegniarka (pierwszy raz ja zobaczyłam podczas mojego pobytu) mi sie zapytala dlaczego ma dokarmić? To jej mówie ze nie moge karmić bo mnie strasznie piersi bola... Jak sie okazało miałam nawał pokarmu, zaczynał sie zastój i to dlatego dziecko nie mogło sie najeść...
A ta reszta.... Jedna sie do mnie wydarła ze Julke w ramionach bujałam 