Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jakie szpitale rozważasz?Też jestem ciekawa,bo opinie skrajnie rózne. Jedni bardzo narzekają,inni chwala pod niebiosa. Ja myślę też ,że dużo zależy od oczekiwań rodzącej. Co jednemu pasuje,innemu nie musi. Ja mam na oku trzy szpitale ,ale gdzie pójdę tego jeszcze nie wiem.
To u mnie przyszła w środku nocy, zabrała mi dziecko z rąk i nakarmila mm, poczekała aż córce się odbije, utulila ją i odłożyła do łóżeczka. Do mnie powiedziała "tak to się robi, powinna być pani elastyczna" i wyszła. Do rana ryczałam, że jestem beznadziejną matka. Ale to hormony też robią swojeJeszcze tak czytam post koleżanki wyżej, to faktycznie niektóre położne fajniejsze, a niektóre mniej. Jak miałam nawał to mi akurat pomogła zwykła położna, bo doradczyń laktacyjnych akurat nie było. Ale jak rodzi się pierwsze dziecko i ono płacze, a Ty jeszcze nie masz wprawy w jego uspokajaniu, to faktycznie podejście niektórych położnych może być takie sobie, raz miałam taką sytuację że nie mogłam Małej uspokoić, to tylko jedna Pani zerknęła do sali, powiedziała że pewnie głodna i poszła
Koniec końców faktycznie była głodna, ale jako niedoświadczona matka nie wiedziałam, że fajnie byłoby najpierw bobasa wyprowadzić jakoś z tej histerii w którą wpadł, bo w takim stanie ciężko jest po prostu do piersi przystawić
Borowska jest ok, to szpital o 3 stopniu referencyjnosci, więc jeśli coś by się działo to mają całe zaplecze. Lekarze i położne z Chałubińskiego przeszli na Borowska, ale rok temu np mój lekarz prowadzący pracował w tej I klinice i nie było możliwości, żeby to on wykonał cc. Mimo wszystko zadbał o to, żebym miała dobrą opiekę. U mnie ze względu na arytmie serca płodu chcieli, żebym jechała na kamieńskiego, bo tam jest kardiologia noworodka, jednak zostałam na Borowskiej. Córka po urodzeniu miała robione ekg i konsultował je lekarz z kamieńskiego, w razie gdyby było coś nie tak, miał ze sobą zabrać córkę na kamieńskiego. Na szczęście zostałyśmy na Borowskiej