Witam, wiecie u mnie to już norma ze śpie tylko nad ranem, wogóle nie mogłam wczoraj zasnąć, za żadne karby, jak przysnęłam to budziły mnie skurcze, brzuch jak kamień normalnie i ból.......i tak ze 4 razy, dopiero jak sie widno robić zaczęło to jakoś przeszło i zasnęłam (tak na marginesie najczęściej rodzić zaczyna sie własnie w nocy, u mnie też zaczęło się jak się położyłam po ciepłej kąpieli do łóżeczka, bo ciemno i ciepło sprzyja skurczom i wydzielaniu oxytocyny, jak mi ustawały skurcze, to połozna kazała zakładać ciepłe skarpetki - po to je każą chyba d porodu a nie że zimny szpital i zasłaniała okna, tak więc cos w tym jest chyba)
Dziś w planach mam ostateczne porządki w domu, ten instynkt wicia gniazda jest już silny

chciałabym mieć wszystko na błysk. Poza tym lecę zaraz na śniadanko.
Miłego i spokojnego dnia!
Ps. Moja kolezanka sierpniówka urodziła, ale jej zazdroszczę, ja też już bym chciała!
Aha, co do książeczki ubezpieczeniowej, to ona ma napisane, że po podbiciu jest ważna 6 miesięcy, ale naprawdę
jest ważna miesiac, wszędzie mówią, że podbija sie co miesiac i każdy tak wymaga, wiec podbijcie sobie teraz, bo niby ma się 7 dni na doniesienie, ale lepiej mieć aktualną.