reklama

Wrzesień 2009

Halo Halo!!
Ja jak zwykle we wtorek właśnie sie szykuje na swój dzien w szpitalu.
Juz sie zaczynam śmiać, że ten Midwife Unit to mój drugi dom.
Bardzo proszę trzymać kciuki aby moje wyniki pozostały chociaz na takim samym poziomie jak w piatek...:baffled::baffled::baffled:
Znikam na dobre pół dnia zamelduje sie jak wróce już z wynikami i cała posprawdzana.:tak:

Agawa...trzymamy kciuki aby wszystko było oki.:tak:
Ewusek...gratulujemy kolejnego synka :-D:-D
Eli...chcesz sie na zgagi posiłować?? To ja staje w szeregu bo zgage mam praktycznie nin stop. Jak siedzę, leżę, śpię, jem, nie jem i w sumie juz prawie sie do niej przyzwyczaiłam wiec nawet nie zwracam na nia uwagi:-):-):-)
Syla, my chyba juz wszystkie siedzimy jak na szpilkach
Anek to dobrze, ze energia Cie nie opuszcza ale nie przesadzaj...a właśnie jak Twoja torba??;-);-);-);-);-)
 
reklama
Cześć dziewczyny, wczoraj ułamał mi się ząb:baffled: tzn. miałam już go robionego bo pól roku temu było to samo, a na dodatek zaczął mnie bolec ten, który mam do wyrwania:crazy: dziś jest już lepiej i mam nadzieje ze wytrzymam jeszcze jakieś 3 tygodnie:-(
U mnie nic się nie dzieje, żadnych skurczy ni nic wczoraj nie miałam, wkurza mnie już to:wściekła/y:
W czwartek kolejna wizyta u gin. mam nadzieje ze coś się tam dzieje:tak:
 
Oj Kasiunia nie zazdroszczę...ale widzę, ze cos sie dzieje z naszymi wrzesniowymi zębami. Najpierw szyszunka teraz Ty. Uważajcie na siebie kobietki.
 
Jogobelka ,Elinek wyciecie na pepuszek maja tylko i wylacznie pieluszki HAPPY i ja wlasnie je kupilam :tak:

Witam wszystkich ... mnie nadal podbrzusze boli nie wiem czemu ten bol tak powraca :-( jeszcze ze 2 dni i normalnie pod tym wzgledem okres zalicze :baffled: juz wczoraj po poludniu bylo dobrze a w nocy znow sie zaczelo jak leze to jakby jeszcze bardziej tak jakby mi sie "zastalo i ścierplo" tam wszystko przy lezeniu :-( tak sie boje ze nie wytrwam do wizyty ale pocieszam sie ze sporo z was juz jest o tydzien od porodu i jeszcze cisza wiec moze i mi sie uda... w sumie znajac moje szczescie to zawsze mi sie wydaje ze juz juz a pewnie donosze do terminu albo i po . Boje sie tylko ze bedzie taki psikus ze nie zdazy mi juz gin zrobic ani usg ani nic no i musze go o tego okuliste zapytac ...

Wczoraj sie tak chwalilam ze nie ciagnie mnie do slodkiego ale dzis to chyba cos zaczyna mnie kusic :-D po prostu potrzebowalam kilku dni przerwy i znow mi sie chce ;-)
A co do tych kropeczek na nosku to szok :szok: pierwsze slysze ze dzidzi moze cos byc po takim jedzeniu w ciazy a ja teraz wlasnie nadrabiam te kebaby itp zeby nie plakac za nimi przy karmieniu :-D a teraz za mna strasznie hot dog chodzi i musze jeszcze zdazyc :tak:
 
Ostatnia edycja:
Jakby termin porodu byl dziedziczny to wcale bym sie nie obrazila :tak: ja mam jeszcze 2 braci i moja mama wszystkich urodzila 2 tyg wczesniej :tak: co wiecej moja bratowa 3 tyg wczesniej a druga 2 x 2 tyg wczesniej :-) wiec nikt nie wytrwal do terminu ale watpie zeby to mialo jakis zwiazek :happy:
Elinek ja tez sie zastanawiam nad skurczami bo jako tako nic takiego nie odczuwam i pisalam tu wczoraj do dziewuszek co to tak na prawde boli bo moze mam i nie wiem a gin mi mowil ze jak mnie brzuch boli to skurcze :confused: dla mnie to nie skurcze ... ale niektorym wywoluja skurcze przy porodzie i dopiero wtedy pierwszy raz kobitki maja.

A co do rozwarcia to mi sie wydaje ze jak teraz nic nie ma to nie znaczy ze jeszcze dlugo ... bo przeciez to moze najsc nagle i pelne rozwarcie przyjsc szybciutko chyba nie ??? :confused: takze nie martwcie sie ;-)
A poza tym juz zapomnialyscie ??? Mialysmy wszystkie rodzic na trzy cztery 4 wrzesnia bo to pelnia czy cos tam sprzyja porodom :-D
 
Witam wtorkowo
wyspana, po śniadanku, bez jakiegokolwiek bólu (na razie)
Złapałam gdzieś przeziębienie, niezbyt mocne, ale sił nie mam na nic i do tego ta oprycha, zawsze ją mam jak się przezięię, brrr...
Przeżyłam wczorajsze badanie krwi, dentystę, ale padłam po powrocie do łóżeczka. Daleko mam, ok 40 min. autobusem i potem z 15-20 pieszko, wow, na szczęscie to już prawie koniec. Jeszcze została mi wizyta w 39 - za 4 tyg., ale wtedy umówię się w weekend, jak M ma wolne.

Kroptusi mogę współczuć, bo też byłam cięta jak do cesarki, to przeleżałam w szpitalu tydzień wstając tylko do WC, a gdzie tu jeszcze dzieckiem się zajmować. Naprawdę ma dziewczyna ciężko. Tym bardziej, że każdy przechodzi to inaczej.A jak jeszcze szwy ciągną, to normalnie chodziłam zgięta w pół.Czułam się jakby przyszyli mi nogę w pachwinie do brzucha ;-)
A babcia, obok mnie latała jak nastolatka...

Makta-dzięki za linki... :-) i daj znać po powrocie ze szpitala.
Ja mam zamiar trzymać się i po 4 września. Mój M chce prezent na urodziny 23.09-chyba za dużo wymaga.
Muszę trochę ogarnąć pokój bo mieszkanie ogólnie OK i pomyślę nad tym planem.
Miłego dnia
 
Hej, hej! I ja witam porannie:-D!

U mnie druga już (!!!) noc przespana. Z wyjątkiem na wc...;-)

Liiiviiia- masz rację- rodzimy 4 września-bo to pełnia:-D;-)

Drodka- mnie też łapało przeziębienie:baffled:. I najlepsze jest to, że od tygodnia nie wychodzę w domu- zakaz M- bo jak mi się coś stanie to co ( ???):confused::baffled:
Więc grzecznie siedzę w domu:wściekła/y:
Męczę się kaszlem-i zastanawiam się, jak mnie chwycą bóle to jak oddychać będę i rodzić...wymęczę się chyba:baffled:
A co do słodkości- to mi się zamarzyła właśnie taka czekolada mleczna z wielkimi orzechami..całą bym ...wciągnęła:-D
 
Drodka ja tez tak zawsze mialam albo najpierw chora a po chorobie zaraz oprycha albo najpierw oprycha i zaraz chora i to zawsze taka bania na ustach ze bez lekarza antybiotyku sie nie obylo raz az pod nos mialam warge spuchnieta ... sie jakies cholerstwo przyplatuje... w ciazy opryche mialam 2 razy a to ponoc na poczatku w I rymestrze niebezpieczne i zadnych srodkow przeciwwirusowych nie wolno mi bylo bo do krwi wnikaly moglam tylko paste cynkowa i pomogla :tak: ladnie wysusza a najlepiej ja brac jak tylko widac ze cos zaraz wyskoczy wtedy czesto mozna uniknac :happy:
 
reklama
Ja sie wlasnie zapchalam nektarynka i sliwkami :tak: musze unikac jakos tych slodyczy bo sporo musze schudnac jak urodze i teraz sobie nie daruje bo sprzyjajace bedzie karmienie ze bede jest tylko lekkie rzeczy :tak: marzy mi sie schudnac ze 35 kg :-D no zalezy ile przez porod mi odejdzie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry