reklama

Wrzesień 2009

A mi to się marzy urodzić 8 września.....:rolleyes2: Mamy wtedy 2. rocznicę ślubu, ale byłby fajny prezent, nie? ;-) Tak więc wyłamuję się z 4 września, mam nadzieję, że mi to wybaczycie :-D
Jak się nic nie będzie działo do 7 września, to chyba wyszoruję cały dom od góry do dołu, łącznie z myciem okien i praniem dywanów. A na koniec sexik, no i będzie sie musiało coś ruszyć w końcu, no!:rofl2:
Ja pierwsza ciaze mialam na 23, 26,29 sierpien ... no daty sie ciagle zmienialy ale wg OM 23.. i tak sobie chcialam urodzic 17 bo cos tam cos tam, ale nie pyklo... wiec nosilam do 4 wrzesnia... i powiedzialam,ze wczesniej nie urodze...!!! i tak lezalam w szpitalu wywolywali od srody do niedzieli a w niedziele 3 wrzesnia lekarz mowi,ze chyba faktycznie tego 4 urodze... Sluchajcie.. 3 wrzesnia godz 22,45... zbraklo poltorej godz..:rofl2:
 
reklama
Jogobelka- ale mi "apetytu" narobiłaś na to sprzątanko łazienki. Może i ja się wzięłabym za przewrócenie do góry nogami domku- i...ruszę Maleństwo troszkę;-)..

A co do łóżeczka to ja już ubrałam- a co!:-D Nie mogłam się oprzeć...
 
hej dziewczynki!

Mnie do drugiej w nocy bardzo bolało podbrzusze:confused: nie mogłam spać i byłam pewna ,że to już ( chociaż postanowiłam urodzić po 10tym września;-))
Nagle o drugiej przeszło i KONIEC:confused: dziwne

Ja nie ubrałam jeszcze łóżeczka- stoi , patrzy na mnie i kusi:-)

Tez planuje schudnąć po porodzie - myślę, że jakieś 15kg by się przydało:sorry2:
 
Ja też sie witam wtorkowo.Noc w miarę przespana,oprócz wycieczek do wc i strasznego bólu bioder...kolejne cholerstwo się przyplątało:wściekła/y:.Dziś wizyta u gina,może coś ciekawego sie dowiem:-).Odezwe się wieczorem.Miłego popołudnia życzę.

Co z Alex chyba dawno jej tu nie było ???
 
Obiadek przygotowany, posprzątane, czyli nic-tylko odpoczywać.Nie mam siły na nic, a chciałam iść do biblioteki książki wymienić. Muszę czekać na M i wysłać go, ciekawe co mi przyniesie.
Łóżeczko M złoży jak bedziemy w szpitalu, chce się wykazać.... pewnie bedą drinkować z kolegą i składać...oby równo.Za dużo czasu nie bedą mieli, bo tu wypuszczają po 2 dniach.
Koleżanka rodziła z piątku na sobote, a w niedziele szła do domku. Dla mnie to ciut za szybko...a jak nie karmisz piersią to idziesz na drugi dzień.Zobaczymy jak to bedzie.
 
reklama
qrde tak piszecie o tych nie przespanych nocach a ja śpię po 10 godzin jak zabita nic nie czuję i wstaję z 2-3 razy na siusiu ..... od kąd pamiętam mnie ciężko było obudzić i zwlec z łóżka ... nawet nie słyszałam jak straż pożarna kiedyś u nas po mieszkaniu chodziła i się tłukli :rofl2: no i zaczynam się obawiać czy napewno będę słyszała Franusia jak się obudzi w nocy głodny ... no ale od czego ma się w końcu męża ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry