reklama

Wrzesień 2009

reklama
syla24 my byliśmy wczoraj i dzisiaj na spacerze !! jest taka piękna pogoda że nie ma co się zamykać w domku, a nasz maluszek też jest żółtawy lekko

początkowo moja teściowa stwierdziła że na spacery za wcześnie że 2 tygodnie trzeba czekać !! ale ja że nie ufam ludziom tej daty ;-)
skonsultowałam się z kilkoma znajomymi i mówiły żeby chodzić chodzić chodzić, a i jak się wypisywałam ze szpitala to mi położna mówiła jak najwięcej spacerów !! więc ja bym na Twoim miejscu wyszła z domku z maleństwem :tak:
 
a ja dopiero dzisiaj wyszłam pierwszy raz z córcią na spacer ma 2 tygodnie i 1 dzien,wczoraj i przedwczoraj mała miała tzw werandowanie czlyi ubrana na wyjscie i przy balkonie na 15 minut potem na 30 a dzis pierwszy spacerek. pielegniarki owszem mowia zeby bylo jak najwiecej spacerow ale poprzedzonych właśnie werandowaniem chodzi o to że takie maleństwa nie mają jeszcze zbyt dobrej odporności niewiadomo jak zareaguje na wiaterek czy nie zachłyśnie się powietrzem... moje kolezanki mi mowily "ja wyszlam po tygodniu i jest ok" z jednym jest ok a z drugim nie np mojego kolegi synkiem ktory nabawil się zapalenia płuc i niestety zmarł:( dlatego powinno się być ostrożnym i stopniowo oswajać maluszka
 
Syla 24, ja też na pierwszy spacerek wyszłam po 2 tygodniach,( to był kwiecien i naet ciepły) ale myśle,że juz po tych 10 dniach możesz zacząć werandowanie .... pierwsze dosłownie na 15 minutek, kolejne juz troszke dłuższe i po tych 4 dniach werandowania jak bedzie pogoda to pierwszy spacerek możesz zaliczyć ...... a pogoda narazie jest więc ...... przyjemności :tak::-D:tak:

a u mnie nadal cisza czyli czekam ....................:tak:
 
hej

a ja o 1szej o 3ej i juz o 5ej wstawalam.Nie wiem czy to nerwowo juz spie bo wyczekuje kiedy zaczna mi sie jakiekolwiek oznaki porodowe?
czuje sie dosc dobrze kolejny dzien- wszelkie bole itp przeszly- jakby nie brzuch to moglabym poszalec bo tryskam energia ;)

na razie
 
Witam w ten cudny dzionek
olinka- energia to zapewne po sprawdzaniu"metody naturalnej przyspieszającej poród" ;-)
też mnie energia rozpiera i dokładnie z tej samej przyczyny :-D
dla Tych nie rozpakowanych po terminie znalazłam fajną stronkę o naturalnych przyspieszczach http://umamy.homestead.com/porod.html ja zabieram się do roboty :)
 
Ostatnia edycja:
Co położna to inna gadka powiem Wam kochane, ja swoje 1 dziecko werandowałam, bo to była zima, chłodno, teraz położna kazała wyjśc już po tygodniu, jak będzie ładna pogoda i nie będzie wiatru i bez werandowania, bo jest ciepło, my jeden dzien wietrzyliśmy przy oknie jakieś 20-30min, a wyszliśmy w 10 dobie najpierw na kontrolę do przychodni, wiec autem, dzidziuś pięknie sie czuł na dworku, nic się nie działo, więc lekarka kazała normalnie na nast. dzień iść na spacer, byliśmy prawie godzinkę, mały tak cudnie spał, ze szkoda było do domu wracać, z resztą jak mi powiedziała położna, od świeżego powietrza w takie ciepło dziecko jeszcze żadne nie umarło, w domu zaduch wiec kazała jak najwiecej spacerować.
Każdy robi jak uważa, jest teraz taka śliczna pogoda, ze naprawdę nie warto kisić sie w domku, to nie mrozy, ważne aby nie było zimnego wiatru.
Aha i dla hartowania ważne, aby już wychodzić potem naprawdę codziennie, w razie co cieplej ubrać i iść na krótko jak brzydko, ale być każdego dnia.

U nas ok, mamy za soba już skok rozwojowy, tym samym mały na cycu wisiał 3 dni i noce, ale dziś tyle mleka, ze sie zachłystuje! Poza tym ładnie już śpi, bo noce były cieżkie, uczymy sie już ładnie siebie nawzajem.

Kochane życze spokojnych, w miarę małobolesnych porodów i wkrótce maluszków przy piersi!
 
reklama
Syla 24 spaceruj ile sie da my byliśmy na pierwszym spacerku w 5 dobie i spacerowaliśmy ponad 2 godziny ku ogromnemu zgorszeniu pań z osiedla- zresztą do dzisiaj słucham na spacerkach " juz na dworze nie za wcześnie?"czasem mam ochotę coś głupiego palnąć. Na spacer wygoniła nas ordynator oddziału noworodkowego, bo przy wyjściu pytałam kiedy mogę z małym wyjść. Nie wiem dlaczego wszyscy tak boją się tych spacerów, jest ciepło , nie wieje , nie pada więc nie ma na co czekać, a mój maluch jest mega szczęśliwy na powietrzu i śpi po 4 godziny


A tak wogóle to mały już drugą noc przespał po 6-7 godzin, a mama nareszcie się wyspała
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry