reklama

Wrzesień 2009

Mojemu sie tez ulewa nie zawsze ale czasem sporo.Czasem sie moze po prostu za duzo najje ale od kiedy zmienilam mu mleko znacznie mniej widac to jest bardziej zageszczone. Jesli masz az takie znaczne problemy to idz do pediary teraz jest mnostwo srodkow na ulewanie (jak karmisz sztucznie to sa specjalne mleka a jak piersia to tez sa preparaty odpowiednie) ale mysle ze ulewanie to norma u dzieci oczywiscie bez przesady
 
reklama
olinka ulowanie to raczej normalne, staraj sie,zeby mu sie zawsze odbilo ;-)

A u nas luz malina :tak: Nie lubi tylko zupki brokulowo kalafiorowej.... jak sie prezyla od niej,ze ho ho :blink:
 
Myha, moja Milka też w tym tyg zaczęła szaleć, w nocy nie śpi i ryczy, w dzień marudna, pomału wysiadam, zwłaszcza że cały czas chce być na rekach, nawet w domu nic nie mogę zrobić. Ale to może ten 5 tydzień:-)
 
to i chyba ja przeżyłam wieczorem wczoraj ten sławetny 6 tydzień - jak mały wstał ok. 18.00 to zasnął dopiero ok. 24.30...................... :szok: potem już nie było problemów, karmienie spanie itd...... teraz też ładnie śpi, ale pewnikiem ok. 15.00 bedzie pobudka .......:tak:

a zobaczymy jak dzisiaj minie wieczór .........:tak:

i podjęlam postanowienie od dnia dzisiejszego - zaczynam ćwiczyć na poprawe kondycji brzuszka, właśnie wysłałam M po hulahop, ttroszkę tak, troszke brzuszków i może jeszcze skakanka, i przestałam korzystac z windy, jak sama wychodze z domku, to może uda sie do stycznia wrócić do figurki :tak: trzymajcie kciuki ................ :tak: a w tygodniu skocze po wage, aby kontrolowac efekty .... :tak:

PS. któras pytała o powrót @, mi po pierwszej ciąży @ wróciła jak przestałam karmic piersia czyli po 10 miesiącach
 
i podjęlam postanowienie od dnia dzisiejszego - zaczynam ćwiczyć na poprawe kondycji brzuszka, właśnie wysłałam M po hulahop....

ja też mam takie postanowienie ehhe hulakop już posiadam ... ale nie wychodzi mi za bardzo kręcenie się w nim :-D:-D:-D chyba wyrosłam ... pierwszy raz jak próbowałam to płakałam ze śmiechu :-):-)
 
reklama
A ja właśnie dzisiaj pożegnałam swoich rodziców. Przylecieli do mnie na tydzień...traz relaks i zaczynam walczyc z wagą. Ostatnio sobie folgowałam z jedzeniem i od dzisiaj mowie PAS :)
Trzymajcie kciuki za moje kilogramy!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry