Indygo
Fanka BB :)
Ja też nie wyobrażam sobie życia bez smoczka
najgorsze jest to że czasami córcia ma taką fazę że sama nie wie czy chce tego smoka czy nie i wypluwa a potem kwęka żeby jej włożyć potem znowu wypluwa i znowu kwę ka i tak w kółko. A co do oduczania to jest teraz taki specyfik nazywa się "gorzki paluszek" czy coś takiego (można kupić np w Rosmanie) smaruje się tym dzieciom paznokcie żeby oduczyć je obgryzania, lekarze polecają go matkom które długo karmią piersią i mają problemy z odstawieniem - żeby smarować nim brodawki. Podobno gorzki smak skutecznie potrafi zniechęcić, smoczka też można nim posmarować.
najgorsze jest to że czasami córcia ma taką fazę że sama nie wie czy chce tego smoka czy nie i wypluwa a potem kwęka żeby jej włożyć potem znowu wypluwa i znowu kwę ka i tak w kółko. A co do oduczania to jest teraz taki specyfik nazywa się "gorzki paluszek" czy coś takiego (można kupić np w Rosmanie) smaruje się tym dzieciom paznokcie żeby oduczyć je obgryzania, lekarze polecają go matkom które długo karmią piersią i mają problemy z odstawieniem - żeby smarować nim brodawki. Podobno gorzki smak skutecznie potrafi zniechęcić, smoczka też można nim posmarować.

Generalnie jak chcę mieć chwilę spokoju,a widzę,że coś jej nie papu,to smoczek jest idealny,no i czasem jednak bez niego nie uśnie.
