reklama

Wrzesień 2009

ewusek daj znać, my mamy jelitówkę za soba, niestety po 6 godzinach od "początku" zakończyłam ją 4dniową wizytą w szpitalu. Daj znac jak u Was, aha dziewczyny, przy "jelitówkach" zazwyczaj druga doba wydaje sie być dobra-u nas mały przestał wymiotować, zaczął jeść, a 3 doba-wszystko się cofnęło.
no wiec rozpieszczamy maluchy:) to już ustalone.
nasza metoda na spokojne zaśniecie to cyc-smoczka nie mamy, wiec ja pełnię jego funkcję:)
 
reklama
Zuzia zasypia przy butli z mlekiem.Kupiłam smoczek z dziurką na 3 m-ce+, bo ten 6+ był za duży i za szybko wszystko wypijała i była zła.Teraz pije dłuuugo i zasypia z butelką w ręku. MAm zamiar zrobić fotkę, może dzisiaj mi się uda.

Kurcze, niedobrze z tymi wymiotami, tego właśnie boję się, że nie będę wiedziała kiedy do lekarza.Tu mam taką lekarkę do bani, a problem w tym, że nawet jakbym chciała zmienić to nie wiem na jakiego innego lekarza, bo nie mam znajoych w najbliżesz okolicy co mjaą dzieci , a szkoda. Trzymamy więc kciuki.
 
już po wizycie. Pani doktor potwierdziła jelitówkę ale powiedziała że jelitka nie rozszalały się jakoś strasznie, więc dieta, uzupełnic potas, probiotyk i tanital i powinno byc ok.
Szyszunka - u nas dokładnie tak było. Zaczęło się we wtorek, wczoraj nie bylo ani biegunki ani wymiotów a dziś znowu. Mam nadzieję że szybko mu przejdzie bo taki jest słabiutki biedaczek...
 
ewusek to dobrze że lekka wersja, moja młoda też lekką miała. Jeśli cycujesz to cycuj jak najwięcej, jeśli już nie to dopajaj na maksa. No i jakiś probiotyk by się przydał - lacid coś tam
 
Hej Dziewczyny ostatnio staram się dość intensywnie o pracę, bo w moim banku zwolnienia grupowe i generalnie jestem na wypowiedzeniu. Dziś po 3 godzinach 3 etapu dostałam pracę w jednej z firm do których kandydowałam w innej branży, ale kurczę mam jeszcze 2 rozmowy ostateczne w bankowości...Jestem rozdarta jak cholera.... Ale wiadomo pójdę tam gdzie lepiej płacą.... Tylko jak odetnę pępowinę...Ja też z tych Mamusiek co całe ich życie to dzidziuś- cały rok byłam z moją córcią każdego dnia, a teraz ....strach się bać. Na szczęście Gabulinka zostaje pod opieką z moją Mamą- co uważam za najlepsze rozwiązanie.
 
Moniczka, ciesz się że mama twoja chce zostać i do tego dobrze się dogadujecie i będzie zajmowała się małą tak jak Ty chcesz :) A to że rozstanie trudne będzie - o to na bank, nie ma co ściemniac że łatwo będzie. Ale wiesz co? Ja jak wracam po robocie to mam więcej energii i cierpliwości by popołudniami młodą zająć się :)
Będzie dobrze zobaczysz .
 
Moniczka gratuluje znalezienia pracy. A dziewczyny dobrze piszą ciesz się, że mała zostaje z babcią. Ja siedzę w domciu i właśnie szukam dziecka do dodatkowej opieki. Z kasą cienko a nie chce,małej oddawać do żłobka. Zresztą gdzie ją by przyjeli z tą chorobą.
A z dobrych wieści Ala dzisiaj samodzielnie wstała z podłogi. Generalnie od samego rana ćwiczy wstawanie i nie ma nawet czasu na spanie.
 
reklama
Fredko dziękuję za gratulację, Enka i Doriska to prawda mam wielkie szczęście, że moja Mama zajmie się Gabrysią. My też niestety nie możemy sobie pozwolić na życie z jednej pensji, niestety przez kilka lat mamy zobowiązania kredytowe dość wysokie- więc jedna pensja na opłaty:wściekła/y: a druga na życie. Ale na pocieszenie coś Wam powiem, Mamuśki poszukujące pracę- roczne dziecię to atut ;-) Rekruterzy byli bardzo zadowoleni, z myślą, że mając małe dziecko szybko nie zdecyduję się na drugie:-):-):-) Czeka mnie jeszcze jedna rozmowa w innej firmie tzn. banku- jakoś wymknę się na godzinkę z nowej pracy ;-) bo wiadomo zależy mi na jak najlepiej płatnej pracy :happy2::happy2::happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry