I ja poznałam "uroki" PUP i też mam nie miłe doświadczenia z młodszymi ode mnie Paniami, które traktowały mnie z góry i ogólnie nie fajnie. Nie mogę wytrzymać jak pomyślę, że mogły by tak potraktować moją mamę np. Jak kończyłam studia (nieszczęsną pedagogikę) Panie z PUPu mówiły, że muszę skończyć studia, że nie mam dośw, żeby pracować z dziećmi.... Jak skończyłam studia, obroniłam się, załatwiłam sobie staż, potrzebowałam podpisu z PUP Pani mi powiedziała, że mam za wysokie kwalifikacje, a staż się należy innym ludziom - wtedy wyszłam z płaczem na końcu nosa i obiecałam sobie, że nigdy tam nie wrócę. Póki co udaje mi się, ale nie znoszę tego urzędu, nigdy nie czułam się tak poniżana jak tam-niestety. Taki kraj...