kati05
wrzesniowa mama
Dobry.:-)
Widze że wszystkie świrujemy w tym domu......co do PUP,to ja zawsze omijałam go z daleka,zawsze szukałam na własną ręke.A co do pracy to powiem wam że ja byłam bardziej zorganizowana,i wiem że skoro z dwójką wtedy dawałam rade to z trójką też bym dała.Dzieciaki miały lekcje posprawdzane,pogotowane,itd.i jeszcze miałam czas dla siebie.Przede wszystkim miałam kontakt z ludzmi...........eh stare dobre czasy.Kurcze jak ja tęsknie za swoja pracą.!!!!!
Jak tak was czytam to widze ze nie mam co narzekać na swoją Lenke.Wstaje o 6 ,koło południa bez problemu idzie lulu(śpi czasem nawet 3godz,2 to norma u niej) wieczorem tak koło 20 to już kima.Ogólnie jest posłuszna,z szafek wie co może ruszyć,a co nie.Wiadomo jak każde dziecko ma też swoje humorki,mały z niej nerwusek,ale ogólnie jest ok.Czasem mi też nerwy puszczają,ale myśle że to raczej z ciągłego siedzenia w domu.
A wogóle mam do was pytanko...ile wasze dzieci piją w ciągu dnia?bo moja to co dzień ma chyba kaca,na raz potrafi nawet 0,5l herbaty wypić,a mamusia już na pampersy nie wyrabia,zwłaszcza że po skończeniu roczku taka dupinka jej się delikatna zrobiła że jedziemy na orginalnych pampkach bo po innych dupka i pipocha czerwone
Widze że wszystkie świrujemy w tym domu......co do PUP,to ja zawsze omijałam go z daleka,zawsze szukałam na własną ręke.A co do pracy to powiem wam że ja byłam bardziej zorganizowana,i wiem że skoro z dwójką wtedy dawałam rade to z trójką też bym dała.Dzieciaki miały lekcje posprawdzane,pogotowane,itd.i jeszcze miałam czas dla siebie.Przede wszystkim miałam kontakt z ludzmi...........eh stare dobre czasy.Kurcze jak ja tęsknie za swoja pracą.!!!!!
Jak tak was czytam to widze ze nie mam co narzekać na swoją Lenke.Wstaje o 6 ,koło południa bez problemu idzie lulu(śpi czasem nawet 3godz,2 to norma u niej) wieczorem tak koło 20 to już kima.Ogólnie jest posłuszna,z szafek wie co może ruszyć,a co nie.Wiadomo jak każde dziecko ma też swoje humorki,mały z niej nerwusek,ale ogólnie jest ok.Czasem mi też nerwy puszczają,ale myśle że to raczej z ciągłego siedzenia w domu.
A wogóle mam do was pytanko...ile wasze dzieci piją w ciągu dnia?bo moja to co dzień ma chyba kaca,na raz potrafi nawet 0,5l herbaty wypić,a mamusia już na pampersy nie wyrabia,zwłaszcza że po skończeniu roczku taka dupinka jej się delikatna zrobiła że jedziemy na orginalnych pampkach bo po innych dupka i pipocha czerwone
. A w części górnej lodówki zauważył że zapala się światełko-tylko trzeba odpowiednio otworzyć drzwi. Więc tak sobie tam "cyrkluje" i ma radochę... No a ja wredna mata odganiam go jak tylko się da. Mi jakoś do śmiechu nie byłoby rozmrażać co dwa tygodnie lodówy;-).
do tej pory jestem wściekła,zwłaszcza że to złota robota była,mimo że odpowiedzialna.
Przetrzymałam ją w łóżku do 5.30 i dawaj do zabawy! Teraz smacznie śpi, a ja muszę się wziąć do roboty. Zdziwiła mnie dziś mówiąc do mnie "Mamo nie ce spać" wow to już jest zdanie!!!
tylko to było racze chyba już po drugich urodzinach
. a Olcio na razie w wannie sika sobie do wody i ti ti ti siutaczkowi robi