dziewczyny mam pytanie. Ile miesięcznie wydajecie na samo jedzenie.. bo u nas to jest po prostu masakra.. doszło do tego, że musimy naruszać nasze konto oszczędnościowe i to z każdym miesiącem coraz więcej!!!
Ciężko mi policzyć ile wydajemy na jedzenie, ale kurde nazbiera się łącznie jakieś 1500zł.. na samo jedzonko!
dodam, że nie pijemy alkoholu, nie palimy papierosów (ja palę, ale max 3-4 paczki miecięcznie), nie jemy jakiejś super zdrowej ekologicznej żywności.. Jemy tak normalnie... jak jest na obiad zupa to zazwyczaj drugie danie robię jakieś pierożki czy naleśniki, a jak nie robię zupy do robię danie typu ziemniaki(lub ryż, makaron) sałatka, mięsko, na śniadania i kolacje kanapeczki czy zupy mleczne, czasem jak jest zupa gęstsza na mięsie to już nie robię drugiego dania.. Ja nie wiem gdzie nam te pieniądze uciekają..
oprócz tych wydatków to mamy tylko pampersy+chusteczki+kremy Hanki ale to jest około 150zł na półtora miesiąca
a reszta to chemia i kosmetyki na które wydajemy najmniej jak się da.. totalne podstawy, szampon, mydło, proszek, dezodorant, pasta do zębów itp. ja na kosmetyki nie wydaję dużo bo max 50zł na 3 miesiące.. reszta to rachunki i my jesteśmy po prostu bez kasy.. totalnie.
Nie wiem co to się porobiło.. jeszcze niedawno oszczędzaliśmy po 200-300zł miesięcznie, a teraz.. mimo iz nie wydajemy już kasy na te makabrycznie drogie kaszki i gerberki to wiecznie brakuje nam kasy.. jestem przerażona..