ja tez sie witam sobotnio



kobietki, cayoo ma racje, nie ma co sie ładowac... powiem Wam, ze złe informacje na pewno nas dołują, ale juz niedługo nasze koleżanki na pewno nam sie pochwalą nowymi fasolinkami...
mi w pierwszej ciazy było b ciezko, zaszłam w nią równo z przyjaciółką moją najlepsza i jej w 9 tyg ciaza obumarła... dowiedziała sie o tym dopiero w 12 tyg, bo na tym własnie etapie jest z reguły usg... i pewnie z naszymi dziewczynami tez tak było - ja wiec bym uznała te nasze usg po 12 tyg za zupełnie bezpieczne i uspokajające...

co gorsza moja kumpela poroniła późiej drugi raz, ale po szeregu badań i hormonów.... za miesiąc rodzi małą Julkę i jestem z tej okazji najszczesliwsza na ziemi.... grunt to sie nie poddawac i wierzyc ze bedzie dobrze...
jagoodka - stukam sie słabą kawką... egoizm jak najbardziej wskazany w naszym stanie; dlatego moje dziecie patrzy na "małych odkrywców" a ja pączki, kawusia i BB

:-):-):-) potem mam zamiar załadowac zmywarke, pralke i włączyc telewizje... a jutro moze jakies zoo... tak sie z soba pieszczę i nie przemęczam, ze aż wstyd

jarzebinko -a mnie mój młody zadziwił... jak go chciałam z łóżka wyciągnąć to sie rozpłakał... i został w nim do óśmej... ja teraz śpie od ósmej do ósmej


iwona85cz - a nie ma na ulotce napisane do kiedy masz brac? moze zadzwonisz do Twojego lekarza... ?
calineczko - z tą Twoją strefą czasową tez sie gubie... :-) czasem sie zapominam i współczuje Ci bezsennosci:-)
dziewczyny, dzis musi byc dobry dzień... zróbmy wszystko, by tak było!!! zróbmy cos dla siebie!! całuski dla każdej!