Jagoodka to była trudna decyzja która we mnie rosła jak fasolka w moim brzuchu. ja miałam warunki starszne zimna woda po pierwsze z tym związene jakieś zakazenie juz wyleczone. stres mój mąż biegał i gadali razem z mamusią na mnie
więc podjęłam decyzję ze względu na dziecko i czekałam co na to mąż. Mąż
się budzi
także chyba było warto ale było ciężko . Mam nadzieję że moje malenstwo nie ucierpiało przez stres bo nie wiem co zrobię ze sprawcami tego wszytskiego. Pozdróki dziewczynki i głowik do góry będzie dobrze zawsze po burzy wychodzi słonce
więc podjęłam decyzję ze względu na dziecko i czekałam co na to mąż. Mąż
się budzi
najważniejsze,że podjęłaś słuszną decyzję, aby z mama porozmawiać 




) i taki jakoś nagle wyszły mi dwie kreseczki i na wizycie wyszło ze to 4 tc jednak gin powiedzial ze na nast wuizycie wszystko kompleksowo obliczy (czuje sie jakbym szła do ksiegowgo