Jowita 30
Zaciekawiona BB
Witam sobotnio wszystkie panie.
Co do ciśnienia to mnie chyba właśnie spada na maxa. Chyba pora na kawkę. W nocy nie mogłam spać. Tłukłam się od 1 do 4 nad ranem. A kiedy nareszcie usnęłam to mój synek już wstawał. No i koniec spania. A teraz przysypiam.
Ach te święta... i to sprzątanie. Ja też powoli się za nie biorę, ale bardzo powoli. Zrobiłam sobie podział tak by jednego dnia nie było za dużo wysiłku. A okna oczywiście zostawiam mężowi, bo to najgorsza praca dla ciężarnej. Wysiłek jest spory ale najgorsze jest trzymanie rąk w górze i jeszcze machanie, niestety odpada. A i wieszanie firanek też nie powinno być wykonywane przez Nas.
Łatwo się mówi, wiem, ale trzeba szukać pomocy u męża albo u rodziców. Ja jestem uparta i nie wiem czy i tak nie poradzę sobie sama, ale u mnie puki co pada deszcz więc na razie mam z bani okna.
Pozdrawiam
Co do ciśnienia to mnie chyba właśnie spada na maxa. Chyba pora na kawkę. W nocy nie mogłam spać. Tłukłam się od 1 do 4 nad ranem. A kiedy nareszcie usnęłam to mój synek już wstawał. No i koniec spania. A teraz przysypiam.
Ach te święta... i to sprzątanie. Ja też powoli się za nie biorę, ale bardzo powoli. Zrobiłam sobie podział tak by jednego dnia nie było za dużo wysiłku. A okna oczywiście zostawiam mężowi, bo to najgorsza praca dla ciężarnej. Wysiłek jest spory ale najgorsze jest trzymanie rąk w górze i jeszcze machanie, niestety odpada. A i wieszanie firanek też nie powinno być wykonywane przez Nas.
Łatwo się mówi, wiem, ale trzeba szukać pomocy u męża albo u rodziców. Ja jestem uparta i nie wiem czy i tak nie poradzę sobie sama, ale u mnie puki co pada deszcz więc na razie mam z bani okna.
Pozdrawiam


Uwazaj bardziej na siebie!!! Siniaczki zejda, dobrze ze to nic powazniejszego
, i szukac innych oznak wiosny w lesie...
:-)
Pogoda piękna, więc trzeba korzystać. A mięsko mi się przyda