reklama

Wrzesień 2009

reklama
Dziewczyny, a mnie coś kłuje w jednym boku - tak obok kości biodrowej, czasami nieco niżej, w pachwinie :-(
Dzwoniłam z tym do swojej gin (która niestety jest na urlopie) a ta twierdzi, że takie bóle mogą się pojawić w 7 tyg bo zarodek się wrzyna (straszne słowo :eek:) w macicę i żebym się nie martwiła.
Ale jak mam się nie martwić.....to moja pierwsza ciąża .... :-(

Nie wiem co robić iść z tym do innego gina? Ale zanim ja się zapiszę ......
Nie martw się,też mam podobne bóle.Co chwila mnie coś strzyka.Czasami z nienacka,aż podskakuje.Pozdrawiam i trzymam kciuki:-)
 
Witajcie jestem tu poraz 1 - wszy, chciałabym wpisać się na wrześnień bo mam termin na 30 września wg internetowego kalendarza, i pewnie tak samo wyjdzie po wizycie u Gin :-)

 
a u mnie dzis mega krwawienie, takie jak przy okresie... nie mogłam zostać w szpitalu, bo mały chory a nie mam go z kim zostawić...

ogólnie mam depresję, dostałam coś na podtrzymanie i jeśli krawienie sie nasili to szpital; jeśli ustąpi to w poniedziałek dzwonie do gina i umawiam sie na usg by zobaczyc czy dzidzia jeszcze zyje czy nie... leze, leze i leze...
 
Jarzębinko bardzo się cieszę że doczekałaś się II kreseczek!!!:-D:-D:-D

ślicznie dziękuje Beatko .................... :tak:

W jaki sposób teraz monitorujecie ciążę
Czy robicie dalej bete? Czy macie kolejne usg umówione?

Mi lekarz nie powiedział kiedy mam znowu przyjśc, a ja zakręcona nie zapytałam :sorry:

jeżeli na tej wizycie widziałaś juz bijące serduszko to kolejna wizyta po 4 tygodniach i tak chyba do 8 miesiaca, potem co 3, a w 9 co 2 tygodnie :tak: a jeżeli nie było jeszcze bijącego serduszka to proponuje wizyte za 2 tygodnie ... a karte ciąży juz Ci lekarz załozył ????:tak:

witam wszystkie nowe wrześniowe mamusie i życze wspaniałych 8 miesięcy z malenstwem pod serduszkiem i duuuuuuuuuuuuuuuuuuużo zdrówka i dobrego samopoczucia :tak::-D:tak:
 
Hey mamuśki :-)

Jutro idę do ginekologa. Będzie to pierwsza wizyta od czasu gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Trochę boję się tej wizyty ale też zżera mnie ciekawość. Ciekawa jestem czy zobaczę już swoją fasoleczkę. Staraliśmy się o nią 7 miesięcy. Dla mnie to była wieczność. Przy każdym @ były łzy i pytanie dlaczego? Inne rodzą dzieci i wyrzucają je na śmietnik a ja tak bardzo chcę i nie mogę mieć. Byłam już zrezygnowana i zła. Teraz widzę, że te 7 miesięcy to nic w porównaniu z 3 latami oczekiwań.

Mam pytanie: od czasu do czasu boli mnie podbrzusze, czy to normalne? Nie dziwcie się: dziecko wyczekane, wymarzone więc teraz z byle czego robie problemy. Mdłości jeszcze nie dają o sobie znać tak bardzo. W sensie takim, że nie witam się rano z kibelkiem :-) Mam nadzieję, że tak pozostanie. Moja mama jak była w ciąży to mogła jeść potem pójść do ubikacji(mdłości) i wrócić spowrotem do stołu zastawionego jedzeniem. Ciekawe jak będzie ze mną.

Pozdrawiam Was wszystkie, dbajcie o siebie i swoje fasolki.
 
reklama
a u mnie dzis mega krwawienie, takie jak przy okresie... nie mogłam zostać w szpitalu, bo mały chory a nie mam go z kim zostawić...

ogólnie mam depresję, dostałam coś na podtrzymanie i jeśli krawienie sie nasili to szpital; jeśli ustąpi to w poniedziałek dzwonie do gina i umawiam sie na usg by zobaczyc czy dzidzia jeszcze zyje czy nie... leze, leze i leze...

Boziu :( to trzymam mocno kciuki :( a maz nie mogl zostac z malym eh oby przeszlo i z dzidzia bylo wszystko ok .... Trzymam z calej sily kciukasy kochana
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry