reklama

Wrzesień 2009

ja się witam troszkę nieprzytomnie..
ciężką noc miałam bo tak mi się mocno wieczorem brzuch napiął że ani z boku na bok ani nic.. potem przez ten ból z 5 razy do WC wstawałam w nocy a szłam jakbym miała z 5 okresów w jednej chwili - taki ból.. teraz już lepiej, ale nadal boli mnie podbrzusze chociaż mniej.. za to doszedł ból krzyża.. no i chyba pomału cos w środku zaczyna się dziać bo wyraźnie czuje pobolewanie takie kłujące.. więc pewnie pomalutku rozwarcie będzie się tworzyć.. bez paracetamolu chyba się dzisiaj nie obejdzie.. ale za dużo w domu to nie porobię.. a zła jestem z tego powodu bo w sobotę mamy malować mieszkanie, żeby było odświeżone na przyjęcie Kryszynki.. :-( na dokładkę w pogodzie zapowiadali przez dłuższy czas teraz wysokie temperatury.. a więc bomba :-( bóle + upał + pasożyt pchający się w przeponę :-(
 
reklama
Dzień dobry wszystkim w poniedziałek:happy: kolejny tydzień ciąży rozpoczęty czyli kolejny tydzień mniej do porodu:-) miałam okropną noc niestety. maleństwo znów przekręciło się tak, że skurcze łydek powróciły, za to nie mam już opuchniętych stóp ani dłoni.:sorry: no i moja przyjaciółka zgaga mnie odwiedziła w nocy a już miałam z nią parę dni spokoju :baffled: do tego brzuch swędzi ostatnio jakoś intensywnie więc się mogę spodziewać kolejnych dodatkowych centymetrów w obwodzie :happy:

ja mam już wszystko uprane i uprasowane, torba do szpitala czeka a ja czekam na właściwy moment, żeby ją w końcu zabrać i na porodówkę:happy:
 
odnoszę wrażenie że z tym praniem i prasowanie to ja będę tutaj na szarym końcu :-D ciuszki jeszcze wszystkie nie doszły.. na dokładkę malowanie w sobotę..
No i jeszcze żeby tego wszystkiego było mało to własnie zaczęliśmy leczenie psa.. co w efekcie daje Nam 2 razy więcej latającej po mieszkaniu sierści.. i teraz zamiast odkurzacz wlaczać raz dziennie robię to 2-3 razy.. no ale grunt żeby chociaż w połowie zaleczyć paskudztwo zanim urodzi się maleństwo, bo nie wyobrażam sobie takiej ilości latającej sierści przy noworodku :-(
 
Czesc dziewczyny

ja spalam fajnie i jeszcze bym pospala ale do pracy trzeba bylo wstac
jeszcze nie ide do pracy bo umowilam sie z lekarzem-chce poprosic zeby mi dala zwolnienie-nie czuje sie na silach zeby pracowac jeszcze-tak bola nogi i kregoslup po 8h-miesiaca nie dam rady pociagnac a dotego swinska grypa wszedzie.....strach -a w pracy mam otwarte biurko-masa ludzi na pietrze co drugi kicha....
trzymajcie kciuki
na razie
 
hej ja od dwóch nocy budze sie ok 2.30 i koniec spania:baffled: dzis wymiekłam i o 5 zjadłam sniadania:zawstydzona/y: poszłam pod prysznic, i nie wiecie jaka mialam ochote wlaczyc kompa ale w zamian za to wzielam ksiazke i poczytałam tro:zawstydzona/y:szku
maz sie smiaje ze sie ustawiam z malenstwem do karmienia byc moze .... wiem na pewno ze moja dzidzia miala potezna czkawke w nocy wiec raczej nie spala:-)
dzis zrobilam ostateczna liste zakupów sporo jeszcze tego mi zostało. Michasia ja tez bede jedna z ostatnich co beda prac i prasowac czekam jeszzcze na ciuszki ktore wczoraj zamowilam na swistaku - wiec...:laugh2: mam nadzieje ze zdaze to jeszcze 6 tygodni do godziny 0;-)
pozdrawiam was serdecznie trzymajcie sie w dwupakach, i trojpakach
 
Witajcie

Ja dzisiaj tez mialam ciezka noc-nie moglam spac-tak po prostu, w sumie nie wiem dlaczego:baffled:-zastanawialam czy nie wstac i nie zrobic sobie sniadania ale w koncu pomeczylam sie, pomeczylam i zasnelam-problem ze brat obudzil mnie z godzine temu i juz wiem ze nie zasne i caly dzien znow bede marudzic:tak:

Jesli chodzi o ubranka-to ja jeszcze NIC nie mam - mam plan kupic cos w tym tygodniu:tak:

jak pomysle ze to zostalo jeszcze 5 tygodni-no moze wiecej, a moze mniej to jestem w szoku jaka ja jestem nie przygotowana:baffled:
Dalej remont mieszkania, ubranka nie kupione-jak te 8 miesiecy minelo. Z jednej strony pamietam jak ciagle wydawalo mi sie ze duzo czasu a z drugiej wiem ze go juz prawie nie mam a ja dalej ze wszystkim w lesie
 
Hello :rofl2:

A ja czekam na komode az przyjedzie i dopiero zaczne prac ciuszki :tak:
A co do duzych ruchow dzidzi... teraz niestety ich nie mam, bo mam lozysko na przedniej scianie i nie czuje tych ruchow tak jak za pierwsza ciaza. Sa bardzo ograniczone i stlumione, jak dla mnie , jakby przez poduszke... nic mnie nie boli, ani zebra, ani nic. Za to w pierwszej ciazy tak mi nawalala Natalka,ze na koniec, po przenoszeniu juz kiedy lezalam w szpitalu to musialam liczyc ruchy dziecka bo wiadomo przed porodem sie zmniejszaja... i na godz tak 10 powinno byc. Wszystkie licza... 8, 15, 11 przez godz !!! A mnie sie pyta pielegniarka ile ja mam... a ja mowie " po 100 juz sie pomylilam w liczeniu, ale to chyba nie ma znaczenia? " Ona "Po ilu???" :confused: I tak przez 3 dni i ani razu nie powiedzialy ze cos jest nie tak... tylko,ze sie dzidzi na swiat nie spieszy... Takze cieszcie sie jak macie tych ruchow duzo !!! :rofl2::rolleyes:
 
Witam!
ja dzisiaj się wyspałam, ale to tylko dzięki temu, że w nocy nic nie piłam. Wstawałam ze 2 razy tylko!!!!! A rano jak dorwałam się do picia to 2 litry herbaty wypiłam. Mam o tyle dobrze, że mąż z rana chodzi po zakupy i wyprowadza pieska. Nie pamiętam już kiedy byłam w sklepie:-). A co do porządków. Dzisiaj ustalilismy wstępne malowanie mieszkania. Oczywiście w sierpniu. Mieszkanie po zabawach Oli wygląda jakby tornado przeleciało. A co do torby. Część rzeczy uprana, część rzeczy leży jeszcze w piwnicy a część czeka na kupienie. Jakoś się nie martwię. Tylko kto to uprasuje. Wczoraj popsuło sie żelazko. Aj jak się cieszyłam. A tu niespodzianka. Adaś naprawił. Co za pech, prasowanie mnie nie ominie. A już myślałam, że kogoś wrobię.
 
reklama
:-Di ja witam poniedziałkowo :tak::-D:tak:

ja pierwsze pranie mam zamiar zarzucić w przyszłym tygodniu :tak: i mam pytanie w związku z tym - pierzecie je w całosci w proszkach dla dzieci czy jak ??????? bo ja Kacprowe prałam w proszku normalnym ( ale do białego) a płukanie robiłam w płynie dla dzieci i tak sie właśnie zastanawiam czy ten sam system zastosować teraz :tak:

oj a nocek nie zazdroszczę, choc u mnie tez nie są na 100 %, ale wstaje w miare wyspana :tak: na szczęście mały zalicza w południe drzemke 13.00-15.00 więc ja razem z nim i jakos dobije do wieczorka :tak:

Rudka, może faktycznie wizyta u lekarza uspokoiła by Ciebie :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry