witam i ja!
Lilu02 nie martw sie tesciowa i pozwol sama sobie odpoczac

tak mi sie wydaje, ze z Ciebie taka perfekcjonistka, a ja z doswiadczenia( niestety)wiem, ze nie zawsze to dla nas dobre
Angelus, tak mi smutno troszke jakczytam o Twoich relacjach z partnerem i jakos nie mysle, ze on jest nie dobry

chyba przezywa to na swoj sposob i troszke sie pogubil w tej sytuacji...moze lepiej pogadac od serca i to wyjasnic!wiesz moje Kochanie powiedzial ostatnio, ze na poczatku ciazy to chcial ode mnie uciekac!my tez sie zmieniamy w tym czasie i trzeba o tym pamietac

kilka tygodni temu spedzil caly dzien w szpitalu z podejrzeniem zawalu, a potem sie okazalo, ze to nerwica- on tak dusi w sobie emocje i jego cialo reaguje na to!ale po tym duzo sobie wyjasnilismy, sytuacja sie oczyscila i teraz jest jak dawniej - cieszymy sie soba i dzidzia
u nas leniwy dzien, troche zalatwiania w banku, a teraz mysle o spacerku

co do porodu rodzinnego, to Kochanie na 100% idzie ze mna i nawet sie nie zastanawialismy nad tym!z niego jest taki facet, ze jak trzeba to wszystko przy mnie zrobi i nie martwie sie o jego reakcje!poza tym wiadomo, w obcym kraju wiadomo, czlowiek nie czuje sie tak pewnie, wiec jego obecnosc na pewno mi pomoze!licze, ze on zachowa zdrowy rozsadek!tylko sie boje, ze z niego taki nerwusek, wiec jak zobaczy, ze mnie bardzo boli, to moze caly personel "rozstawic po katach"hihih!
i znowu zaczyna sie weekend

tylko pogoda u nas nie zapowiada sie tak ladna jak ostatnio

ale poki co, nie pada

wiec jest juz powod do radosci
