Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.





no i to tylko potwierdza to co napisałam wczesniej...w ogóle nie myślą, empatii zero itd... ale my się nie damy... to nic, że mam teraz łzy w oczach! trzymamy się kochaneja tez moge dolaczyc do grona narzekajacych na facetow
dzis uslyszalam tekst "co ty narzekasz ,nie pracujesz fizycznie przeciez, siedzisz w domu z mala, jezdzisz sobie na plaze, masz luz"
aha fajnie, ale rozbrykany 2latek potrafi wykonczyc bardziej niz kamieniolomy,jezdze na plaze bo mloda wchodzi na lampy w domu, brzuch gigant i sil coraz mniej, remont - niekonczaca sie opowiesc...o zapomnialam nie mielsimy drzwi do lazienki do dzis i szlam na siku 3 pietra...bo 2ch chlopa w domu i slabo tak przy nich sikac
ale dla plci przeciwnej, gruba foka lezy na tapczanie caly dzien i sie relaksuje- tez sie poryczalam w koncu![]()
nie ma szans! to by ich zabiłoskad maja czerpac empatie, oni UMiEraja na katar przeciez.
proponuje by w tym upale by zalozyli na klate plecak, wlozyli 3 ceglowki i wypelnili poducha by zwiekszyc powieszchnie m3 i poszli na zakupy, przyniesli kilka siat.
szybciutko wymiekna.....szybciutko



witam porannie,
nadrabiam przez ostatnie trzy dni nieobecnosci i normalnie zapomnialam co mam komu odpsac wiec bede sie strzeszczac ,
gratki udanych wizyt duzych pociech i poznania plci na 99 % bo na 100%sie okarze jak sie urodzi:-)
mamusiom ktore wyszly ze szpitala ,duzo lezec odpoczywac nie wysilac sie poprostu badzcie krolowymi
reszta mamus tez sie nie przemeczac ,musimy jeszcze troszke wytrzymac ,zacisnac nogi i nie puszczec wczesniej;-),upaly daja sie we znaki ,kilka dni spedzilam nad morzem ale teraz ucieklam do domku ,chlodniej tam ledwo zipalam puchly stopy i dlonie ,jednak w domku troche chlodniej a synus z dziadkami jeszcze zostali ,dobrze jest miec swoj domek nad morzem,
lece robic kawke i sniadanko.
a z facetami tak czasem bywa oni nie wiedza co my czujemy i jak ciezko jest sie zchylic i cos robic ,moj S tez na poczatku mia problemy ze nic w domu nie robie i ze jak on wroci z pracy to jeszcze domem sie musi zajac tzn.odkurzyc czy cos sprzatnac bo to jest masakralnie wielki wysilek dla niego, po kilku klutniach ,cichych dniach sie wkurzylam i zabralam go do gina na zwykla wizyte i doktorek mu powiedzial ca ja moge robic i czym groza inne wysilki z mojej strony ,tak sie przerazil ,ze teraz moim obowiazkiem w domu jest przygotowanie obiadu a przez reszte dnia mam lezec i pachniec:-),chlop sie zminil nie do poznania.
trzymajcie sie dziewczynki