reklama

Wrzesień 2010...

Heja, ciekawe jak tam nasza Tosia i Olga?
Asiek jak jechałas przez frankfurt to pewnie przejezdzałas przez moja miejscowosc...

A ja ogarnełam chatke, zrobiłam nalesniki, powiesiłam pranko i jak mnie zgieło w pół z bólu to myslałam ze sie zes..am. Ale ja mysle ze to chyba mi kiszki skreciło, tylko z drugiej strony tak raptownie? i brzuchol twardy? no nie wiem sama teraz...narazie se wmawiam ze to kiszki..:crazy::-D:-Dwsumie posiedziałam na kibelku bo myslałam ze rozwolnienie sie szykuje i co i nic, dusiłam dusiłam i tylko twardzioszka wydusiłam ale z taka męką....brrr
 
reklama
Albo mi juz naprawde na glowe siada to wsluchiwanie sie albo ... mialam wlasnie 4 skurcze co 7 minut - ale takie delikatne , tzn bolace ale bardzo slabo . Czyzby to sie cos zaczelo ... ale tak odrazu co 7 minut , to mozliwe?
 
A ja śmignęłam na szybki spacer... musiałam pilnie coś załatwić a że padało to pod parasolem z mamą a mama grzała jakby się za nią paliło i ja musiałam też tak grzać...
Teraz to mnie wszystko rwie od dołu i mam wrażenie,że mała zaraz mi wypadnie... :D

Co do wysoko ułożonej główki dziecka to moja też dość wysoko, ale u mnie wieloródki to norma więc pewnie na chwilę przed porodem zejdzie w dół.

Dżizas znów mnie skurcze łapią po tym maratonie, ale to dobrze niech są rozwierają szyjkę...

A u mnie słoneczko nieśmiało przez chmurki wygląda teraz...

Aaaaa. z ranka pospacerowałam po pokoju i co parę kroków zrobiłam kilka kucnięć i też czułam,że to pomaga, mała mocniej zaczęła napierać główką na krocze...

Magi- a może to nie kiszki a skurcz? ale lepeij myśleć,że to kiszki i rychło dostać kolejnego ich skrętu i kolejnego i kolejnego niż się rozczarować, że to znowu straszaczki...

Marta i inne chore mamcie kurujcie się, trza siły i werwy i zdrówka na porodówce a bolące gardła zapchane noski nijak nie pomogą w oddychaniu i rykaniu :D

Asiek kurcze mandat to nie fajnie 100 zł do tyłu... echh a przecież 13-ty już był no...

Anja fiu fiu tylko pozazdrościć... ja po 1 porodzie od męża usłyszałam tylko " no jeszcze 10-tka i będzie cała drużyna..." :-/ ale mi pocieszenie i nagroda za moje trudy nosz...

Monia.gryc to że dziś jesteś zamknięta na 4 spusty i nic nie wskazuje porodu to wiesz może się zmienić w kilka kilkanaście godzin...
ja też w 1 ciąży na ktg w czwartek a w piątek rano wody odeszły i po 5,5 godziny miałam już synka obok siebie... :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
MONIA! ASIEK! To w sumie już wiecie coś konkretnego... a niedziela i wtorek już blisko... także u Was ostatnie chwile w dwupaku, niecały tydzień.

SKRZACIE! Jak napisała AKDERK są specjalne woreczki, z własnego doświadczenia proponuję Ci kupić od razu ze trzy, bo za pierwszym razem może się nie udać.

ANJA! Wow! Taki prezent poprawiłby mi humor nawet w końcówce ciąży! Hihi!

MARJA! Jak od rzu co 7, to będzie na dorotkę! Powodzenia!

Dziewczynki, u mnie zostały równo 2 tygodnie do terminu... Czy któraś miałaby ochotę podesłać mi swój nr tel na priva? Będę bardzo wdzięczna.
 
Pysiu z tego co pamietam to ciebie tak "filipinka" bolała ze nie mogłaś sie przewrócić w łozku na drugą strone? powiedz jak poradziłaś sobie z tym bólem mnie tak wzgórek napierdziela ze szkoda słów nawet kroku zrobić nie mogę,wczoraj pobolewało ale dzisiaj to poprostu masakra:angry::angry::angry:

ANJA ja tez bym chciała taki prezencik,no no tylko pozazdościć.

Skrzacie powiedz mi jak dajesz rade z F16? przeciez ostatnio te cholery tak głośno latały no i własnie pomyslałam o tobie i malutkiej,nie boi sie twoje maleństwo,co mnie ten hałas przeraża
 
Ja wlasnie wrocilam do domku po przegladzi autka i cacy nastepny za rok :) A co do F16 to wlasnie wprowadzaja moje szyby w takie wibracje ,ze loooooo. Oszalec mozna. Pogoda sie poprawila wiec szykuje sie na spacerek z psiakiem moze cos sie rozbuja. Ciekawe co u naszych kochanych szpitalnych. Pisalam do Tosi i cisza. Olga to mowila ,ze ma nr tylko do Tosi wiec moze tez przez to cisza. Milego popoludnia i rozkrecenia akcji zycze :)
 
Pysiu z tego co pamietam to ciebie tak "filipinka" bolała ze nie mogłaś sie przewrócić w łozku na drugą strone? powiedz jak poradziłaś sobie z tym bólem mnie tak wzgórek napierdziela ze szkoda słów nawet kroku zrobić nie mogę,wczoraj pobolewało ale dzisiaj to poprostu masakra:angry::angry::angry:

Wogóle sobie nie poradziłam boli przy chodzeniu ubieraniu się przewracaniu na łóżku jakos chyba przywykłam poprostu czasem stęknę jęknę przeklnę i tyle bo nie znam sposobu aby sobie ulżyć...
Nie wiem czy to się kości spojenia rozłażą czy jak ehhh jak siedzę za długo na piłce to wstaje jak pokraka wtedy...
 
Magii - u mnie to samo, tylko chyba nie tak mocno..ale zaboli jak na biegunke, jak ja to mowie "zakreci" mnie w brzuszku, a na kibelku nic albo normalnie i o tak pare razy dziennie sie zdarza...nie obserwuje dokladnie, ale chyba nieregularnie..

a moje dziecie jakies spokojne dzisiaj, ale to moze przez pogode, jakas beznadzieja dzisiaj....5 minut slonca, 5 minut czarno i deszcz..a mi jakos niedobrze, troszke ogarnelam sypialnie i lazienki, zaczelam prasowac i musialam zrobic sobie przerwe, to mi goraco, to slabo, sama nie wiem jak to opisac..ale chyba musze cos zjesc:)bo od rana na ciastkach i herbacie - niezbyt pozywnie;(tylko sama nie wiem na co mam ochote, cos szybkiego i latwego bo mi sie robic nie chce...:)
 
reklama
=dagna;6007210
Te pierogi wyobraź sobie, ze nie ze względu na mnie, tylko na drugą synową mojej teściowej, bo ona podobno nie jadła nigdy pierogów na słodko z serem, więc teściowa chce dla niej zrobić festiwal pierogów. A, że ma 8miesięcznego synka, to ona pewnie będzie się dzieckiem zajmować a my zapierniczać ;-)
I nie jesteś ostatnia - ja nie mam jeszcze rozłożonego łóżeczka!


oj to chyba bym jej nie pomogła:no:. A moze Cie zaskoczy i dostaniesz wałówke do domu:confused:.


Hej,
Dziś muszę spakować torbę ... w końcu jutro rano mam stawić się na patologię ciąży:tak:
Trzymajcie się dziewczyny,
Lorena

trzymam kciuki, powodzenia.



A ja jestem mega wściekła po wczorajszej rozmowie telefonicznej z moim ginkiem. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::no::no::no::no::no::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
Sam kazał mi dzwonic jak nic mnie nie wezmie do połowy września a tu... tak mnie opierdzielił że szok!!!
Powiedział że my baby myślimy że jak cesarka to juz można ją robic kiedy się chce i biedne dzieciątko na siłę z brzucha wyciągac!!:crazy:
A to przecież wcale tak nie jest!!!!!!!!!!! Termin mam na niedzielę i myślę że krzywdy by moje dziecko niemiało jakby mi zrobił CC 2,3 dni przed terminem!!
Do cholery jasnej, nie miał chumoru i postanowił się widocznie na mnie wyrzyc - DUPEK!!! :no::no:
On tak ma.. tu jest świetnym fachowcem a tu... poprostu drżę jak mam do niego zadzwonic bo jeśli ma zły dzień to się wyładowuje na pacjęntkach. A tak się cieszyłam.... :-(
Kazał mi przyjechac w piątek na wizytę, także znów będę srac po gaciach co mi tam nawrzuca i na jaki humorek trafię.:szok:


Mycha oj nie ładnie potraktował Cie ginek. Masz racje, dupek z niego. Chodzisz do takiego cała ciaze, kase wydajesz, a on co, w kulki sobie leci:sorry2::dry:.



Mycha, ikalla
odnosnie cesarki, to troche dziwne u Was. Moja siostra miał miec cesarke bo mała była ułozona posladkowo, i mimo ze termin miała na 20 maja, na cc umowiła sie ze swoim lekarzem na 12. I dodam, ze za friko. Bo niektorzy pytali czy płaciła skoro przed terminem jej zrobił.


JA sama nie wiem jak dam sobie radę z hormonami po porodzie. Narazie mam doła przedporodowego. Zaczynam czuć się uwięziona w swoim ciele i w swoim mieszkaniu,bo każde wyjście kończy się mega zmęczeniem i bólem brzucha-także siedzę w domu.
Do tego zaraziłam się od syna wstrętną infekcją-mam straszny katar i ból gardła. Boli mnie w zasadzie cała głowa razem z tym nosem i gardłem. A tu za 2 dni wyjazd do szpitala-nie wiem jak dam radę bo narazie nie mam siły ruszyć ręką ani nogą.....no i jak tu łagodzić ból przez oddechy jak dla mnie oddychanie to problem największy teraz:baffled:

oj cos nas przeziebienia łapia, i to na sam koniec. Ja od poniedziałku mam katar, a teraz jakos mi goraca, musze temp. zmierzyc. W dodatku mezus z pracy dzwonił, ze go tez bierze:no:.

hey:-)
no humorek u mnie lepszy-maz sie reflektowal chyba, ze popelnil jakos gafe i przyniosl dzis pudelko z kokarda a w srodku przepiekna srebna kolia :-):-):-)
no wiecjuz o niebo lepiej sie matka polka czuje...

a poza tym to nudy mala spi przez 3 godz- je przez 1 godz i tak w kolko:tak::tak:

noc mielimy swietna po prostu :baffled:bo starsza zatrula sie czym i rzygala w nocy, jej posciel plus nasza zahaftowana, sie meczyla bardzo, ale rano wstala i nawet nie bylo mowy,ze zostaje w domu;-)


Anju super, ze prezencik dostałas. Tez bym sie cieszyła.. A i fajnie, ze corci juz lepiej, moze tylko cos jej zaszkodziło.


Monia, Ritka, She_shu musimy zwalczyc to przeziebienie bo nas na porodowki nie przyjma:tak:

Ciekawe jak tam Olga i Tosia


Ja juz zakupy zaliczyłam. Byłam tez w lumpku, ale było tyle ludzi:szok:, i nic nie upolowałam. A od południa walczyłysmy z mama z grzybami, juz mi bokiem wychodza.
Teraz by sie wziasc za sprzatanie, ale juz siły nie mam:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry