Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
a gdzie moje wspoltowarzyszki niedoli?wszystkie pojechaly rodzic i sama zostalam?nie straszcie mnie?
u mnie kopmpletne nic..


DZIĘKI WIELKIE!ritka , pysia dagna, akderk, magi78 , magdah -Tulaski i duzo cierpliwosci. Pamietajcie , ze juz blizej jak dalej
Dużo zdrówka życzę!calineczko moja tez nie zawsze odbije ale kładę ją zawsze w łóżeczku podkładam [pieluchy i oczywiśćie śpi na boczku i jak an raazie jest ok
taka ja u nas wczoraj tez byl koszmar jak mala sie zakrztusila jedzonkiem ja zsiwialam w momecie... zreszta caly wieczor plakala nie milosiernie bo brzuszek bolal i kolke miala a odbic sobie nie mogla, ale pozniej spala prawie 6 h!!!! az ja budzic musialam
U nas katastrofa myslalam ze sie przeziebilam pojechalam do lekarza a ona mi an to ze to zapalenie oskrzeli!!!!!!! szok boje sie jak cholender ze malutka sie zarazi .....
Gratki wizyty! Cierpliwie czekamy!Dzieki olcia.
Ja po wizycie cisnienie ok, mocz tez, serduszko ladnie bilo. Tylko trzeba czekac az sie zacznie poród, a kiedy to tylko Phoebe wie kiedy je sie zachce do nas dolaczyc.
Moj spi plasko bez poduszki, ewentualnie klade go calego na plaskiej poduszce.
Moj robi okolo 4-5 kupek
Ja tez spie chtnie z maluszkiem wlozku. A co do przyzwyczajenia to roznie z tym bywa z pierwszym synkiem spalam do roczku, pozniej do mojego lozka przystawilam jego lozko bez jednej scianki ze szczebelkami. Jak mial 3 latka sam sie chetnie przeniosl do swojego pokoiku. Dziewczyny korzystajcie z tego , ze w nocy spiac z dzieckiem, mozna sie przytulic do maluszka , bo czas leci tak szybko, ze ani sie nie obejrzymy oni juz nie beda chcieli sie przytulac.
A mam pytanie do mam karmiacych czy tez zdarzylo sie wam zasnac w nocy podczas karmienia? Bo mi tak a nie dawno czytalam o jakiejs tureckiej matce , ktora podczas nocnego karmienia zasnela i przygniotla i niestety udusila dziecko. Kurcze ciagle mam obawy.
WITAM WAS KOCHANE!!!
Ja od dzisiaj z Julką w domu,mamy sie świetnie,malutka lubi grymasić ale mam nadzieje ze opanujemy sytuacje(damy rade) ,niestety nie karmie piersia bo pokarmu brak,nic a nic
. Chciałabym sprecyzwować pomiary mojej córeczki: urodziła sie z wagą 4380 i wzrostem 62 cm,podali mi błedną długośc dziecka i dlatego tez zaistniał błąd,takae klocuszek straszny
dlatego też poród był najgorszy z posród moich trzech,ale dobrze ze mam to już za sobą i jestem teraz mega szczesliwa:-)
oj jak tu sie fajnie bejbikowo zrobilo
a ja wciaz taka nie w temacie...ale zachlannie Was czytam, bo pewnie kazda informacja sie przyda, dla takiego zoltodzioba, jak ja
a gdzie moje wspoltowarzyszki niedoli?wszystkie pojechaly rodzic i sama zostalam?nie straszcie mnie?
u mnie kopmpletne nic..poza lekka biegunka, ale to juz drugi dzien....zadna atrakcja![]()
Najważniejsze, że bejbikowi jest ok! Musimy cierpliwie czekać!dobry
ja juz po wizycie na ip ale co sie nasiedzialam to moje(od 12-16), nyly same ciezarowki, wszystkie po terminie i na ktg, szok mowie wam
u nas wszystko ok, maly szalal na ktg, lozysko starzejace ale jeszcze wydolne, wody ok, nastepne ktg w sobote a jak nie urodze do 30 mam sie stawic do szpitala na wywolanie, tylko jakos sie na to nie zapowiada(nawet pelnia chyba nic nie da)
To i ja dołączam do was...
Rzucanie się na lodówkę to ponoć objaw przedporodowy
Ja na kolacje zjadam 10 kanapek na wrazie jak by mnie poród we śnie zaskoczył...
U mnie skurczyki niemrawe jak zawsze mała daje do wiwatu, ale jutro się bujne na IP na ktg ginek mówił abym szla w piątek, ale kto o tym wie tylko ja nie...zobacze co mi mądrego powiedzą a przy okazji sprawdzą co słychać u mojego uparciucha...
Ja na dziś już się żegnam
Spokojnej nocy...)









