U mnie też w lodówce światło tylko (no prawie), a pogoda do bani, nie bardzo nadaje się na spacery, chociaż wczoraj "wietrzyłyśmy się" godzinkę. Najwyżej zrobię rybę w jarzynach bo znalazłam ją (tzn. rybę) w zamrażarce.
Dorotko życzę siły przy pielęgnacji chorych i maleńkiej.
Dziewczyny w dwupakach trzymam kciuki.
Moja maleńka Tosia chce tylko mleczko z mojej piersi. Butelka jest natychmiast wypluwana, smoczek także. Więc ja muszę się zgodzić być na etacie mleczarni, wyjścia nie mam. Przybiera na wadze i to najważniejsze, tydzień temu byłyśmy się ważyć i przez tydzień przybyła z 2700 do równych 3 kg. Kolejne ważenie w przyszły poniedziałek.
Pozdrawiam