magi78
Fanka BB :)
Asiek nie w gorzowie, w małym miescie powiatowym , nie chce pisac konkretnie miejscowowsci zeby nie rozpetywac burzy...
Ale jak tak ma wygladac opieka po cesarce to ja juz dziekuje to mój pierwszy i ostatni poród.
Ja miałam straszny ból głowy po cc po tym znieczuleniu i nie kazano mi wstawac z łózka tylko do małego ewentualnie, a na rane pooperacyjna kazano mi wstawac zeby szybko dojsc do sprawnosci...i weź tu nie zwariuj! Ryczałam pokryjomu z niemocy i bólu...do tego ból brodawek i kregosłupa...wszystko sie skumulowało...jak sie zaliłam pielegniarkom czy połoznym to słyszałam ze tak musi byc i to normalne. A do małego musiałam wstawac czy to w nocy czy wdzien, tylko w dzien to ja miałam chociaz pomoc mojego...Powiem wam jeszcze ze nasze uczucia ..moje i mojego T sie pogłebiły...i mam nadzieje ze nie zapesze mówiac o tym głosno, ale jestem taka szczesliwa ze mi sie trafił taki facet..był ze mna cały tydz. odkad trafiłam do szpitala. We wszystkim mi pomagał wszystko załatwiał...echh
Ale jak tak ma wygladac opieka po cesarce to ja juz dziekuje to mój pierwszy i ostatni poród.
Ja miałam straszny ból głowy po cc po tym znieczuleniu i nie kazano mi wstawac z łózka tylko do małego ewentualnie, a na rane pooperacyjna kazano mi wstawac zeby szybko dojsc do sprawnosci...i weź tu nie zwariuj! Ryczałam pokryjomu z niemocy i bólu...do tego ból brodawek i kregosłupa...wszystko sie skumulowało...jak sie zaliłam pielegniarkom czy połoznym to słyszałam ze tak musi byc i to normalne. A do małego musiałam wstawac czy to w nocy czy wdzien, tylko w dzien to ja miałam chociaz pomoc mojego...Powiem wam jeszcze ze nasze uczucia ..moje i mojego T sie pogłebiły...i mam nadzieje ze nie zapesze mówiac o tym głosno, ale jestem taka szczesliwa ze mi sie trafił taki facet..był ze mna cały tydz. odkad trafiłam do szpitala. We wszystkim mi pomagał wszystko załatwiał...echh
wczoraj konieczna była konsultacja z pediatra poniewaz krostek przybywało buzke miała cała zalana tym cholerstwem
do tego nasza ciocia była ordynator oddziłu niemowlecego (starszej daty) po rozmowie telefonicznej kazała nam sie udac na Ip sama nie mogła nas przyjac poniewaz była poza poznaniem,ja nie posłuchałam jej rady bo sie bałam ze w szpitalu jakies choróbsko złapie wiec udalismy sie prywatnie do lekarza,lekarz tylko na nia spojrzał i diagnoza jedna-tradzik noworodkowy-uznał ze zmiana mleka przez poprzednika nie była konieczna ale jak juz jestem na bebilonie to mam przy nim pozostac jak narazie,masc robiona tez sobie z tym nie poradzi wiec przepisał masc z antybiotykiem,jak dla mnie julka ma strasznie wysypana buzke ale on stwierdsził ze bywaja duzo gorsze przypadki,wystepuje czasem u dzieci na całym ciele(nie wyobrazam sobie)
