Witajcie Kochane:-):-):-)
Widzę, że nie tylko mój Szymek postanowił w nocy, że nie będzie spał:-) Widocznie coś wisiało w powietrzu

Smyk obódził się o 24.30 i nie zasnął już do 6. Myślałam, że oszaleje z braku snu tym bardziej że poprzedniej nocy też było nieciekawie. Dzięki Bogu M się zlitował i o 6 zabrał malca do drugiego pokoju bym mogła się zdrzemnąc. Spałam do 9.30, później poszliśmy na spacer i po obiadku położyłam się znowu spa myślałam, że zejdę (masakryczny ból głowy)
A teraz jestem jak nowo narodzona:-):-):-)
Trixi współczuję bardzo bidulo. Nacierpiałaś się straszliwie:-(
Kasiulko myślę sobie że skoro ginek pytał się Ciebie czy karmisz piersią to pewnie wie co robi. Dodatkowo jeszcze uspokoiła Cię Gaja więc myślę, że spokojnie możesz dalej karmic piersią.
Tosiu poprawiłaś mi humor tą piosenką:-) I właśnie wzieło mnie na wspominki dzięcięcych przebojów:-):-):-)
Odnośnie tego karmienia na stojąco to podpisuje się pod tym co pisała Beniaminka. To jedyny sposób na mojego szkraba i póki co korzystam ile wlezie by tylko smyk nie płakał:-)
Po macierzyńskim wracam do pracy i automatycznie przechodzę na butlę bo nie wyobrażam sobie karmic wówczas piersią bo przez 8 godzin cycole eksplodowały by od nadmiaru mleka a niestety czasami nawet nie mam czasu by wyjśc na siku a co dopiero mówic o odciąganiu mleka
Wogóle to zazstanawiam się coraz intensywniej nad zmianą pracy bo właśnie do mnie dotarło że jak wróce to odpadnie mi automatycznie co miesiąc tak z 500 zł:-(
Buziaki i udanego wieczorku wszystkim życzę
A i najważniejsze by maluchy grzecznie poszły spac:-):-):-)