kurcze bo moja mala to juz sie drze w nieboglosy robi sie az fioletowa na twarzya ja juz nie wiem co robic bo juz wszystkiego probowalam a nie mam w domu tych rurek itp a jesli chodzi o termometr to nawet nie wiem jak to zrobic i czy to na pewno spowoduje wydalenie tych baczkow????? pomozcie;(
Maja my stosujemy ten kateter jak mały drze sie ponad kwadrans , ma twardy brzuszek i noszenie i masowanie brzuszka nie pomaga, dłużej dziecku nie pozwalamy sie męczyć, nieraz trzeba tak pare razy odgazowywać , ale dośc szybko brzuszek robi sie miekki i mały sie uspakaja. Co do katetera, nie zawsze jest w każdej aptece , jest to dość malo znany produkt my zamawialiśmy w aptece doz przez neta .
Też mielismy opory przed uzyciem , ale jakoś poszlo i nie zauważyliśmy zeby mały miał potem problem z kupką, czy bączkami bo teraz ataki zdarzają się nam sporadycznie.
Bardzo pilnujemy odbijania po każdym posiłku i w trakcie i dajemy krople delicol - rozpuszczają laktozę z mleka co też u nas powoduje wzdęcia i kolki.
Dziewczyny co do badan w poradni napisze później , nie mam siły o tym pisać, wyniki wstępne w poniedziałek, wiemy że mały na jeden zmutowany gen z muko , co nie znaczy jeszcze że jest chory (ale choroby tez to nie wyklucza), daltego potrzebne są dalsze badania i wiemy że też albo ja albo B., bądź oboje również posiadamy ten zmutowany gen tylko, że my jestesmy nosicielami. Jedyne pocieszenie, że mamy mutacje łagodniejszą .