Po pierwszej ciązy mam niestety spore pamiątki w postaci rozstępów na piersiach, udach, biodrach(mało) i na brzuszku na dole , ale tylko z jednej strony. Przez całą ciąże nic się nie działo, dbałam o ciało smarujące je oliwką dziecięcą- w 1991 roku nie było extra preparatów przeciw rozstępom. Porobiły mi się w 2 ostatnich tygodniach ciąży, byłam wcześnie bardzo szczuła- 54 kg, a przytyłam 16 , czyli sporo. Rozstępy po jednej stronie brzucha , to efekt skośnego ułożenia mojego synka w miednicy, uciskał główką w kierunku lewego biodra i skóra nie wytrzymała:-( Uda i biodra to efekt nazbierania sie tam tłuszczyku, którego nigdy wcześniej tam nie było- ale to akurat się przydało, bo wyglądałam jak piętnastolatka przed ciążą ;-)
Na razie smaruję ciało oliwką dziecięcą i masłem shea, ale planuję zakup secjalnego kremu- waham się w wyborze , nie wiem co wybrać. Będę podczytywała i posłucham Waszych doświadczeń.