whitneyxx
Fanka BB :)
Przyszła_mamo, co do formalnych rzeczy przed chrztem, to my musieliśmy przynieść akt urodzenia dziecka, a w dniu chrztu chrzestni spoza parafii zaświadczenie, że mogą być chrzestnymi. U nas w kościele nie chcą żadnych pieniędzy za chrzest.
mb_1, i jak mała z zupkami? zaczęła jeść? dla Karolinki przygotowuję zawsze dwa kubeczki zupek. Pierwszego dnia zjada niewiele, ale drugiego zazwyczaj już całość. A ty jak robisz?
Anitas, trzymam za was kciuki. Mam nadzieję, że drugi wynik nie potwierdzi wcześniejszej diagnozy.
Kinia, chyba powinnaś przeprowadzić poważną rozmowę z mężem, bo tak nie powinno być. A małej może wychodzą kolejne ząbki i dlatego taka marudka?
My też idziemy do lekarza, ale ortopedy. W końcu pozbędziemy się gipsu i zobaczymy, co będzie dalej.
mb_1, i jak mała z zupkami? zaczęła jeść? dla Karolinki przygotowuję zawsze dwa kubeczki zupek. Pierwszego dnia zjada niewiele, ale drugiego zazwyczaj już całość. A ty jak robisz?
Anitas, trzymam za was kciuki. Mam nadzieję, że drugi wynik nie potwierdzi wcześniejszej diagnozy.
Kinia, chyba powinnaś przeprowadzić poważną rozmowę z mężem, bo tak nie powinno być. A małej może wychodzą kolejne ząbki i dlatego taka marudka?
My też idziemy do lekarza, ale ortopedy. W końcu pozbędziemy się gipsu i zobaczymy, co będzie dalej.
Ja mialam ochote jechac latem do rodzicow na jakies dwa tygodnie, ale maz nie wyobraza sobie, ze go samego zostawimy, wiec pewnie mama przyjedzie do nas.
katastrofa, siły dużo Ci życzę.
już nie wyje jak zabawka za daleko tylko zasuwa do niej sam. A po smoka to by chyba cały dom przeczołgał :-)
już sie zaczyna wymuszanie swoich racji;-).
i tylko hałas mnie obudził. Jak sie nie zerwałam, a tu patrze a on lezy na podłodze, na pleckach za naszymi głowami. Nie wiem jakim cudem, ale policzek miał czerwony i guza na głowie
, a przeciez lezał na pleckach. Płaczu było troche, ale szybko go zagadałam...ale stracha sie najadłam, ze hej.