reklama

Wrzesień 2010...

gizelka- strasznie mi przykro, nie rozumiem teściowej , męża , nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie Twojej sytuacji, bólu. Może można by Ci jakoś pomóc. Napisz jak coś na priva co by Ci się przydało, może coś dla małego, chemia do domku czy coś. Przepraszam jeśli tak propozycja Cię urazi ,ale chciałabym pomóc jakoś w takiej sytuacji, bo jesteś w końcu z nami od początku.
 
reklama
gizelka wspołczuje służę również pomocą tak jak agata jak czegoś potrzeba napisz na prv trzeba sobie pomagac bez obrazy ale skoro masz męża lesera i stuknętą teściowa to pamiętaj że na nas możesz zawsze liczyć.
 
Hej kochane............dziś byłam u mamy-bo miałam wolne od pracy...i się poryczałam z bezsilności:-(. Mama wygląda żle....nie ma czucia w nodze ani w rączce-cała prawa strona nie funkcjonuje:-(. Sina jest od operacji-ucho,szyja i oko.....poznaje nas ale ma zastoje w rozmowie-ech......nie wiem jak to będzie...boję się....widać,ze mama gaśnie-nie ma sił do walki...
A tak to rozmawiałam z szefową o cały etat i niestety do końca roku nie teraz bo ma 3 dziewczyny za które płaci zus i są na wychowawczym,ale jednej z nich za 3msc się kończy i ona nie chce wracać więc szefowa powiedziała,ze wtedy dopiero mogę przejść na pełen etat....-ech te oszczędności.
A m...na razie chyba zrozumiał,ze nie wyjadę za nic w świecie bez dziecka. On pracuje ale nie rozumiem jego postawy,żeby cos ,gdzieś dorobić....A z teściową się nie odzywam,jest mi przykro,ze nie akceptuje mnie i,że pochodzę z takiej a nie innej rodziny:zawstydzona/y:.Nawet moja mama się zapytała,czy teściowa pomaga mi przy dziecku a ja,żeby jej nie martwić to powiedziałam,że tak a ona,czemu tak mówisz przecież czuję,że nie udała ci się teściowa...a ja jak wyszłam popłakałam się-nie chciałam by mama widziała to....bo po co ją dołować,jak ma odejść to niech odejdzie w spokoju.
Nie gniewam się,że chcecie mi pomóc za co bardzo dziękuję wam.....pamiętam ,że całą wyprawkę ciuszkową dotałam od forumowych cioć:-)...a ciuszki oddałam po Michasiu tez bardzo potrzebującej mamie....Przekonałam się,że dobroć jest zwracana podwójnie....choćby w dobrym słowie:tak:.
 
Gizelko tak mi przykro jak to wszystko czytam. Wiem jak to jest patrzeć na to jak odchodzi powoli bliska Ci osoba - straciłam prawie całą bliską rodzinę i rozumiem jak się człowiek czuje, jak bezsilny jest. Trzymaj się kochana i uściskaj swoją mamę gorąco.
 
Witam! Wczoraj Nadia mi się rozchorowała, jakieś przeziębienie złapała okropne. Dzisiaj dzwonię do przychodni, a tam? Pediatra na urlopie... I muszę z nią iść do lekarza rodzinnego ;/ Super prawda? Zamiast sobie w tym czasie załatwiać innych pediatrów to nie, bo po co. Na przełomie 2 miesięcy drugi raz jest na urlopie, także świetnie. Jestem wściekła jak nie wiem. Zobaczę co powie ten lekarz, może jutro prywatnie z nią pojadę jak tu mi się nie spodoba to.
 
Witajcie mamusie:).Mój Michaś jest przeziębiony....
Kinia tez mi ciśnienie skoczyło....bo dzwonie to mówi mi ,że już nie przyjmie bo ma już komplet....:wściekła/y:a ja jej mówię,że co mam teraz zrobić ona mówi,że może do innego lekarza zarejestrować ja mówię dobrze a ona,że na 17.15:wściekła/y:normalnie ta nasza służba zdrowia:wściekła/y:-nie ważne,że dzieci chorują nagle i nagle muszą je przyjąć ich to nie interesuje. Normalnie szok...dzwoniłam o godz. 8 i już był komplet...przecież wczoraj była niedziela to kiedy miałam go zarejestrować?
A być może moja mama dzis albo jutro wraca nareszcie po 4tyg. w szpitalu do domciu:tak:. Dziękuję każdej z was za dobre słowo,za pomoc ofiarowaną:DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA.....I proszę o modlitwę za moją mamę i za mnie bo czasami nie mam sił na nic....
Dobrego dnia i buziaczki dla waszych maluszków!
 
Ale tu cicho :(

Adaś był dziś w żłobku, bo udało nam się wykurować i ku memu NIE ZASKOCZENIU okazało się, że pół żłobka w zeszłym tygodniu nie było!!! Wszyscy to co Adaś, a najgorsze, że niektóre dzieci widać, że zasmarkane, kaszlące, kichające i je do żłobka ODPOWIEDZIALNI rodzice już dają. Będzie błędne koło :(

Wykorzystałam czas, że dziecko w żłobku i okna pomyłam, a co :D

Teraz urwis śpi, a ja robię obiadek! :)

Dziś obchodzimy skromnie urodziny, a imprezy w weekend :D

Udanego dnia!
 
marta wszystkiego najlepszego dla Adasia :)

gizelko dobrze że mama wraca do domu. Rozglądałaś się może za jakimiś wolontariuszami? Na pewno by pomogli. Często studenci na kierunkach tj. psychologia itp. chętnie w takich działaniach uczestniczą. Może jakaś fundacja? Znajoma miała tak opiekę dla córki. Pedagodzy studenci przychodzili co dziennie. Robili z nią ćwiczenia, pomagali, także psychicznie i samej koleżance.

Mnie dopadł od rana katar leje mi się z nosa jak nie wiem...Wczoraj bylismy w zoo. Olek był przeszczęśliwy. Później zahaczyliśmy o ikeę żeby mu kupić szafkę do pokoju. I tam już nie było tak kolorowo. Padnięty był jak nie wiem...
 
Gizelko współczuję Ci bardzo. Jesteś sama na placu boju i jeszcze mama. Okrutny los. Ale masz swojego syncia i zanim życie bedzie na pewno łątwiejsze. Oby do cudownego obrazka dołączył sie jeszcze Twój mąż na którego słów mi po prostu brakuje. Czy potrzebujesz czegoś na co Ci brakuje a jest Ci nie zbednę? Może coś pomogę??? Moze ktos się jeszcze dołączy do mnie?? gizelko pomyśl i napisz na co ci nie starcza.
A lekarzem się nei przejmuj. Jak to jest przeziebienie to lekarz i tak tu nic nei poradzi bo na to lekarstwa nie ma. Spokojnie poczekaj.
 
reklama
dla wszystkich dzieciaczkow ktore koncza lub skonczyly roczek najlepsze zyczenia zdrowia i duzo usmiechow :)
dla wszystkich ktorzy potrzebuja pomocy..w grupie jest razniej i kazdy wspomoze dobrym slowem i nie tylko..
chcialam podpytac o 3 dniowke corka od czwartku goraczkowala, w nocy bolal ja brzuch w niedziele odstawilam antybiotyk pozostala resztka leku wiec balam sie ze od ilosci lekow ja boli a ze antybiotyk brala juz 7 dni uznalam ze wystarczy w niedziele goraczka ustala za to pojawila sie wysypka tzn bardziej czerwone place na twarzy za uszami minimalnie na brzuchu i plecach tu wysypka wiec obstawiam te 3 dniowke choc boje sie czy na sam koniec nie wystapila alergia na antybiotyk, jesli ktoras z was przechodzila z malcem te goraczke to jak wygladaly zmiany skorne i jak dlugo trwaly? u nas 2 dzien i nadal dosc widoczne niestety..
pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry