Trochę tu pustawo od południa to coś skrobnę na szybkiego. Mojego chorbóska ciąg dalszy, dzisiaj kaszel mnie dobija
, taki suchy, męczący. Hrabina na razie nie wykazuje objawów, oby nie załapała dziadostwa ode mnie no i to by oznaczało że ma silny układ odpornościowy, a tak mnie krytykują że za lekko dziecko ubieram, że za mało grzeję w pokoju na noc
. Mało tego znajomi jak spotykają mnie na ulicy z Laurą to pukają się w głowę że w taką pogodę dziecko na spacer wyprowadzm, ale ci ludzie chyba na prawdę z dziećmi nie chodzą na spacery teraz bo na placu zabaw pustki
, a przecież przez kilka najbliższych miesięcy cieplej nie będzie i co mam kisić dziecko w domu do wiosny
???
Anitas współczuję tej okropnej sytuacji, może nie będzie tak źle. Może to nie pocieszenie ale nam też niedawno świat zawalił się na głowy
Beniaminko masz rację język czeski na pewno łatwiejszy od innych, dla nas Słowian, ja też lubię ten kraj, podoba mi się czeski luz i podejście do życia.
Dorotka dzięki, mam nadzieję że tym razem wypali tak jak powinno, ale musimy jeszcze pomieszkać z teściami do lutego.
Dobranoc
, taki suchy, męczący. Hrabina na razie nie wykazuje objawów, oby nie załapała dziadostwa ode mnie no i to by oznaczało że ma silny układ odpornościowy, a tak mnie krytykują że za lekko dziecko ubieram, że za mało grzeję w pokoju na noc
. Mało tego znajomi jak spotykają mnie na ulicy z Laurą to pukają się w głowę że w taką pogodę dziecko na spacer wyprowadzm, ale ci ludzie chyba na prawdę z dziećmi nie chodzą na spacery teraz bo na placu zabaw pustki
, a przecież przez kilka najbliższych miesięcy cieplej nie będzie i co mam kisić dziecko w domu do wiosny
???Anitas współczuję tej okropnej sytuacji, może nie będzie tak źle. Może to nie pocieszenie ale nam też niedawno świat zawalił się na głowy

Beniaminko masz rację język czeski na pewno łatwiejszy od innych, dla nas Słowian, ja też lubię ten kraj, podoba mi się czeski luz i podejście do życia.
Dorotka dzięki, mam nadzieję że tym razem wypali tak jak powinno, ale musimy jeszcze pomieszkać z teściami do lutego.
Dobranoc
nie , że bym nie chciała ale nawet takie sznurowane do pół łydki ściąga
w śpiowrku, śpiwór i rajstopy oraz okrycie wierzchnie to tylko co się zmieniło od wiosny ale kurtki też puchowej nie ma, taka sobie ni gruba ni cienka, czapka z takiej włókniny nie za grubej, bo jak spojrze, że niektóre dzieci w grubych kurtkach, szalikach, rękawicach i czapka baranem podszyta jeszcze, do tego wsadzone w śpiwór i okryte pokrowcem to aż mnie się włos jeży

