reklama

Wrzesień 2010...

Cześć!!

W końcu się pochwalę, mam już swojego synusia, urodził się całkiem spory 3840 i 58 cm. Teraz ogarniamy temat z dwójką maluchów i jest :szok::szok::szok::szok:.
Tosia moja Gwiazda też do nocnika nie podchodzi tylko chce pieluszki, a ja pod koniec ciąży a tym bardziej teraz nie mam siły na próby chodzenia bez pieluchy, bo nie będę miała kiedy prać zasikanych ubrań:wściekła/y:
 
reklama
Lorena, nauczą się same ;))) będą musiały, bo Chłopaki się będą z nich śmiali :-))))
Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Lorena - gratuluję, pochwal się swoją dwójką! :)

Tosia - jeszcze niedawno byłam w Twojej skórze, a proszę udało się, w ciągu jednego dnia zaskoczył i o dziwo nic nie zasikał :-D:szok: Odrazu śpimy też bez pieluchy. Cierpliwości, mała pewnie niebawem sama zasygnalizuje, że jest gotowa ;)
 
mój też na noc pieluszki nie ma ale z tym bywa różnie jak mąż pracuję na nocki to młody śpi ze mną :wściekła/y: i ładnie wstaje na nocnik ale jak go eksmituję do swojego łóżeczka to nie zawsze wstanie żeby się załatwić najczęściej wygląda to tak że zasika swoje łóżko i człapie się do naszego:wściekła/y:
mam pytanie odnośnie symulowania czy dzieci w takim wieku potrafią już tak grać na zachowaniu rodziców? Mój mały jak chcę na ręce albo jak musi posprzątać zabawki to zaraz marudzi że boli go brzuszek po czym po 2 minutach chyba o tym zapomina i zaczyna rozrabiać. Na początku myślałam że naprawdę go boli ale teraz się zastanawiam czy nie udaję
 
witam,
nie było mnie tu chyba sto lat ale praca mnie wykancza ... i nie ma czasu na forum , obecnie mamy jelitówkę wiec mama się byczy a maluch odchorowuje ustały wymioty ale biegunka utrzymuje sie od niedzieli nie mam juz pomysłów co mu podać smecty nie chce , marchewek tez nie ors nie napije się, jagody też są fuj , dzis mu biszkopty dałam bo wena twórcza mi się konczy... :baffled: mało je ryż uszami mu wychodzi bo jak zupki chetnie jadł to teraz lipa... powiedzcie kochane czy enterol jest mocniejszy niz smecta??
ogólnie nie chorujemy , łobuzikujemy, liczy tylko dwa i cy , mało mówi , literki zna ABC ale nie powtarza , kolory zna podstawowe w sensie potrafi pokazac gdzie brazowy zielony itd, naśladuje wiekszość zwierzat słonia, lwa, kure , malpe itp. bez pieluchy chodzimy od czerwca zeszłego roku udało się w 7 dni.bardzo lubi rysowac i kolorowac , potrafi kólko i ludzika z kreseczek narysowac, czasem domek wyjdzie, nie napieram bedzie mial czas na nauke do przedszkola idzie od wrzesnia , straszny przytulak sie zrobil.


pozdrawiam serdecznie i gratuluje mamusią bobasków sióstr i braci wrześniowych zuchów :)
 
Czesc dziewczynki:-), mnie również nie było sporo czasu:zawstydzona/y:, ale przyznam ze podczytuje co nieco...U nas w sumie nic nowego, dalej siedzimy w domku, ale byc moze od wrzesnia Antos pojdzie do przedszkola, ładnie mowimy, troche chorujemy głownie na zapalenie gardła, z apetytem srednio, ale chyba w normie.

Tosia witaj, chyba Cie sciągnełam myślami, ostatnio myslałąm co tam u Was słychac...i widze ze męczycie z pampkiem, czyli podobnie jak u nas:zawstydzona/y: i dlatego tez z utesknieniem czekam na ciepełko na dworku. Tez mi pomysłow brakuje: nocnik go parzy, nakładka na sedes to samo, majteczek to nie ma mowy zeby załozył, a jak pampersa nie załoze tylko same spodnie to jest rozpacz i lament ...pewnie mu nie wygodnie:rofl2:...najgorsze to te gadki rodzinki, ze taki duzy, a jeszcze w pampersie, juz mi uszami te komentarze wychodza:wściekła/y:, no i kasy szkoda:-D

Lorena gratulacje, niech sie synuś zdrowo chowa
Marta Tobie tez gratuluje małej królewny...bo chyba nie miałam okazji:zawstydzona/y:
Magdzik u nas też ciezko ze sprzataniem, Antek zazwyczaj mowi 'jestem zmęcony' albo 'nie mam siły', zdaża sie tez ze jak wracamy do domu, to on siada na klatce schodowej i mówi 'bolą mnie nózki, wez mnie na rece', a schodów raptem 10. uwazam ze to jest sumulacja, chęc wymuszenia czegoś...to juz kochana prawie 3 latki i swój rozum maja:tak::-D:tak:
justyna co u Ciebie? Wiadomo juz co Ci dolega? Zdrówka zycze

uciekam, bo rano z łozka nie bede mogła sie zwlec, papa
 
witam,
u nas też Maks próbuje albo na litośc brać albo na złość, doskonale wie, że wrzask pomaga mu w niektórych sytuacjach choć ja należę do tych osób co ich to nie rusza, może sie drzeć, usmarkać, tupać a i tak niewiele mu to da, najwyżej jeszcze go opierdzielę. Ale generalnie jest tak, że jak jest ze mną sam to to jest dziecko anioł a gdy wraca reszta rodziny to zmienia sie o 180 stopni:baffled: Są wrzaski, piski, płacz itp.


Co do pieluch to wam napiszę, że u nas tez nocnik i nakładka parzyły ale trzeba po prostu wytrwać, dziecko płacze, prosi o pieluszkę i sika gdzie popadnie ale zazwyczaj po 2-3 dniach zaczyna kojarzyć, że nic mu to nie da i musi zrobić siku do nocnika albo będie chodzić mokry/a. U nas to podziałało i w sumie tez 7 dni trwała nauka czystości:tak:
 
Kasik u nas właśnie najgorzej jest z wchodzeniem po schodach fakt że to 4 piętro ale gdyby mu powiedzieć że na górze dostanie czekoladkę to by w mgnieniu oka tam się wdrapał, ogólnie nie używamy już wózka i większości na spacerze słyszę że boli go brzuch i chcę na rączki tylko moje ręce już nie dają rady nosić takiego kloca
Gaja też staram się nie reagować na tego typu zachowania ale niestety czasami wymiękam :zawstydzona/y: u mnie też tak jest że jak jestem sama z Kacprem to dziecko anioł razem się bawimy malujemy farbami itd. ale gdy mój brat jest u mnie zaczyna się piekło oni nie umieją się grzecznie bawić ich zabawy polegają na wrzaskach krzykach (najczęściej kiedy udają dinozaury) albo skaczą po łóżkach i biegają po całym mieszkaniu :wściekła/y: ale na szczęście robi się ciepło i zamiast siedzieć w domu będziemy więcej czasu na dworze spędzać. :)
 
reklama
Kasik - kochana! Myślałam co tam u Was. Fajnie, że "wróciłaś" :)

Adaś też przy zbieraniu zabawek ma wymówkę - mówi, że mu ciężko :-D

Ogólnie ostatnio to jakby mi ktoś dziecko podmienił momentami, się niedobrota robi :-(:no::angry::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry